Obserwatorzy

piątek, 11 października 2013

NOTD: Wściekły neonowy barbie-pink od Flormaru


Bez zbędnych wstępów chciałabym przedstawić Wam lakier do paznokci firmy Flormar w kolorze M121.

cena: ok. 10 zł (choć ostatnio dostępny jest w promocji 3 szt za 25 zł)
pojemność: 12 ml
dostępność: stoiska firmowe Flormaru, internet, małe drogerie osiedlowe
krycie: przy jednej grubszej warstwie uzyskujemy dokładnie taki kolor jak w buteleczce
trwałość: standardowa- do 4 dni w stanie idealnym





Dodatkowa ciekawostka. Lakier został zakupiony około 3 lat temu i nie stracił na właściwościach. Mogę napisać więcej- minimalnie zgęstniał, co ułatwia aplikację i jednocześnie zwiększa krycie.

Pozdrawiam,
Kasia


czwartek, 10 października 2013

Pomadkowo: Szminki Avon UCR

Witajcie,
dzisiejsza notka to szybka prezentacja dwóch próbek odcieni pomadki UCR. Gdzieś w moich kosmetycznych zasobach "żyją" sobie jeszcze inne egzemplarze, które z pewnością Wam pokażę, a które na chwilę obecną nie chcą dać się złapać :)

Post dedykowany jest barwom mocnym, które w żaden sposób nie pasują ani do mojej karnacji, ani wieku. O ile w katalogu kolory wydawały się mniej nieprzyjazne, o tyle w rzeczywistości już nie. Nie mogę wyrazić swojej opinii na temat trwałości ani właściwości nawilżających (jeśli takowe są), ponieważ zaraz po aplikacji szminka znikała z moich ust, oczywiście z małą pomocą nawilżanej chusteczki :) Niewątpliwą zaletą jest niesamowite napigmentowanie kosmetyku. Dotknięcie sztyftem ust daje w zasadzie 100% krycie. Nigdy wcześniej się z takim nie spotkałam.

A teraz konkrety :)
Na powyższym zdjęciu kolor Sangrii jest najwierniej oddany i najbardziej odpowiada rzeczywistej barwie.


A teraz zdjęcia na ustach ( W tym miejscu chciałam zaznaczyć, że od kilku dni zmagam się z przeziębieniem. Przesuszenia warg, bądź szarawy odcień skóry są spowodowane chorobą)


Używacie szminek w mocnych barwach, czy tak jak ja preferujecie bardziej neutralne tony?

Pozdrawiam, 
Aaparatka


niedziela, 6 października 2013

Wakacyjne zużycia

Wracam po dość długiej przerwie, która wynikała z dosłownego braku czasu. Pochłonięta byłam pracą, krótkimi wyjazdami i małymi problemami osobistymi. Mam nadzieję, że od teraz wpisy będą pojawiać się zdecydowanie częściej niż ostatnio :)

Przechodząc do sedna sprawy, na rozgrzewkę i drugi "początek" chciałabym przedstawić Wam moje zdanie o produktach, które udało mi się zużyć podczas wakacji (od lipca do końca września).




1. Avon, Freshest Pure, Odświeżający tonik 
Produkt kupiony w promocyjnej cenie, ok. 6zł za 200 ml. Największym plusem jest niewątpliwie fakt, że w składzie nie znajdziemy alkoholu, a w związku z tym, z toniku będą zadowolone osoby posiadające wrażliwą cerę. 
Posiadaczki skóry tłustej mogą być nie do końca zadowolone z efektu odświeżenia. 











2. Bandi, HydroCare, Tonik nawilżający z kwasem hialuronowym
Jeden z lepszych produktów tonizujących jaki dane było mi używać. Przepiękny, delikatny zapach i zauważalny wzrost nawilżenia naskórka. Opakowanie jest wyposażone w atomizer, który jest wg mnie fantastycznym rozwiązaniem. Pozwala to na aplikację odpowiedniej ilości toniku na wacik. Cena ok. 30 zł za 200 ml. Z całą pewnością kosmetyk godny polecenia.












3. Yves Rocher, Pure Calmille, Kwiatowe mleczko do demakijażu
Opisywany już na blogu jeden z ulubionych preparatów do demakijażu.













4. Yves Rocher, Hydra vegetal, Nawilżające mleczko do demakijażu
Raz na jakiś czas zmieniam preparaty do demakijażu w obrębie YR. Tym razem sięgnęłam po ówczesną nowość. Ze zmywaniem makijażu mleczko radziło sobie dość dobrze ( na tym samym poziomie co pozostałe mleczka YR), jednak spektakularnych właściwości nawilżających nie zauważyłam. Produkt posiada lekki, przyjemny zapach, nie podrażnia skóry i nie pozostawia na niej lepkiej warstwy. 








5. Celia, Aloes i masło Cupuacu, krem nawilżająco-łagodzący
Lekki krem o miłym dla nosa, świeżym zapachu. Szybko się wchłaniał, nie pozostawiał tłustej warstwy na skórze, idealnie współgrał z nakładanym make-up'em.  Cena? Śmieszna- ok. 5 zł za 50 ml kremu






6. Clinique, Moisture Hydrater, krem nawilżający
Jedyna próbka zużyta w tym okresie :) Po dwukrotnym zastosowaniu mogę stwierdzić, że zdecydowanie dłużej makijaż wyglądał świeżo. 











7. Oeparol, Hydrosense Hialurose, Nawilżający krem pod oczy i na powieki
Recenzja kremu pojawiła się już na blogu--> Tutaj












8. Ziaja Med, Kuracja antybakteryjna, krem redukujący trądzik
Szczerze pisząc, nie wiem jak mam zrecenzować ten produkt. W pierwszym miesiącu stosowania byłam nim zupełnie oczarowana, skóra faktycznie wyglądała dobrze. Jednakże im bliżej zużycia kremu, tym bardziej mnie rozczarowywał. Nie było już efektu "wow!". Pod skórą pojawiło się wiele grudek, które trudno było mi zwalczyć. Zmniejszenia wydzielania sebum również nie zauważyłam.










9. Yves Rocher, dwufazowy płyn do demakijażu oczu
W te wakacje zużyłam dwa opakowania tego produktu. Na blogu pojawiła się już recenzja. Aktualnie mam od niego małą przerwę :)
















10. Avon, Infinite Moment EDT
Świeży, nienachalny zapach. Zużyłam z przyjemnością :)













11. Cien Men, Pianka do golenia dla cery wrażliwej (LIDL)
Tak, to nie pomyłka. Zużyłam piankę do golenia dla mężczyzn. Produkty tego typu przeznaczone dla kobiet są stosunkowo drogie, a mają takie same właściwości. Dodatkowo, skoro ta pianka jest przeznaczona do golenia męskiego zarostu to krzywdy skórze na nogach też nie powinna zrobić. I tak w rzeczywistości było, zatem jeśli nie ma różnicy, to po co przepacać?
Cena ok. 5 zł











12. Avon Naturals Herbal, Odżywka bez spłukiwania z łopianem
Produkt opisywałam już przy okazji ulubieńców maja












13. Rimmel, Extra Super Lash, czarny tusz do rzęs
Wielofunkcyjny tusz! Można nim było wyczarować efekt na jaki miało się w danym momencie ochotę. Wydajny (starczył na 6 miesięcy stosowania), pod koniec użytkowania zaczął się delikatnie kruszyć.


14. Delia, Onyx, Korektor do brwi
Produkt, który miał okiełznać nawet najbardziej niesforne włoski. Radził sobie z tym co najmniej miernie, a na dodatek tworzył twardą i zbitą skorupkę na brwiach. Produkt musiałam wyrzucić ze względu na zmianę zabarwienia (z ciemnobrązowego na pomarańczowo-czerwone)



15. Essence, pomadka do ust nr 53 'all about cupcake'
Dobrze każdemu znany produkt, który można określić mianem balsamu koloryzującego, gdyż krycie jest półtransparentne. Piękny zapach i kolor, zdecydowanie polecam.









16. Softino, płatki kosmetyczne (LIDL)
Najlepsze płatki kosmetyczne jakie do tej pory używałam. Nie rozdwajają się, a na dodatek są tanie. 












17. Oeparol, Hydrosense Hialurose, Nawilżająco-wygładzający jedwab do ciała

Kolejny produkt firmy Oeparol, który zasługuje na uwagę. Rewelacyjnie nawilża nawet najbardziej suchą skórę, szybko się wchłania i jest bardzo wydajny. Posiada nienachalny, w zasadzie neutralny, zapach. Uratował moją skórę w okresach, w których przesadziłam z opalaniem. Zdecydowanie wart wypróbowania. Cena, ok. 11 zł









18. Yves Rocher, Jeżynowy żel pod prysznic
Dobrze się pienił, posiadał delikatny zapach. Bardzo wydajny, opakowanie 400 ml starczyło mi na 2,5 miesiąca. Cena, ok. 20 zł (ja dostałam go jako gratis do zakupów)















19. Ziaja, Intima, Płyn do higieny intymnej- melon
Kolejne zużyte opakowanie. Tani, a przede wszystkim dobry preparat. 













20. Eva natura, szampon do włosów z tendencją do łupieżu
Producent zapewnia, że szampon pozwoli nam w znacznym stopniu zredukować objawy łupieżu. Niestety, nie zauważyłam takiego efektu na skórze głowy. Jeśli chodzi o właściwości myjące, to mogę napisać, że produkt dobrze się pienił i zmywał wszystkie nałożone na włosy specyfiki. Zapach z charakterystyczną nutką dziegcia.









21. Ziaja med, Kuracja wzmacniająca, szampon przeciw wypadaniu włosów
Niestety, bubel. Dodatkowo podrażnił skórę głowy. Nie polecam.

22.BingoSPA, Maska do włosów z masłem shea i ekstraktem z 5 alg
Włosy były po niej sypkie, błyszczące i dobrze nawilżone. Nie obciąża włosów! Duże opakowanie starczyło mi na 5 miesięcy w miarę regularnego stosowania. Dodatkową zaletą jest niska cena (ok. 15zł). Warto wspomnieć, że maska posiada bardzo ładny, typowy dla 'fryzjerskich' produktów zapach.




To na tyle, jeśli chodzi o wakacyjne zużycia.

Czy spośród zużytych przeze mnie produktów są Wasi ulubieńcy? 

Pozdrawiam,
Aaparatka