Obserwatorzy

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Czarno-białe ćwieki, czerń i różowy neon

Trochę mnie nie było, troszkę się zmieniło. Ubyło mi trochę paznokci... Musiałam 9 skrócić aż do samej ekhm... miałam bliskie spotkanie trzeciego stopnia ze ścianą. Jesteśmy umówione na mały rewanż, tym razem uzbroję się w kilof ;)


Na paznokciach królują dwa lakiery: czarny z Wibo (Extreme Nails 34) oraz neonowy z Color Club (youthquake), którym wykonałam również stempel na bieli (Avon, French White).


Youthquake to przepiękny, neonowy róż złamany czerwienią. Maluje się nim bezproblemowo - efekt widoczny na zdjęciach osiągnęłam nakładając dwie warstwy. Bez bieli pod spodem! Jestem absolutnie zauroczona tą emalią i... chcę więcej :D


Pędzelek jest raczej standardowy - prosto przycięty, średniej wielkości. Konsystencja lakieru jest w sam raz - pozwala na drobne poprawki i jednocześnie sprawia, że schnie w przyzwoitym tempie :)


Czerń z Wibo zna w zasadzie każda z nas. Jakkolwiek to zabrzmi, jest czarna, dobrze kryjąca i nadaje się do stempli. Podsumowując - obowiązkowy punkt w kosmetyczce każdej lakiero- i stemploholiczki ;) 


Wzór, widoczny na akcentowanym paznokciu pochodzi z płytki JQ- . Kleksy od razu postanowiłam zestawić z ćwiekami, które otrzymałam w ramach współpracy ze sklepu Born Pretty Store


Te małe pieguski znajdziecie w dziale Nail Art, a konkretnie TU.  Ich cena regularna to 3,48 $, aktualnie 1,99 $. Oprócz okrągłych ćwieków dostępne są również trójkąty i kwadraty. Korzystając z mojego kodu rabatowego (KTB10 możecie kupić nieprzecenione przedmioty z 10 % rabatem.


Cena: 10 zł lub 16,99 zł (klik, chwilowo niedostępny :|)
Pojemność: 10 lub 15 ml
Seria: Poptastic
Kolor: Youthquake
Krycie: do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy (bez bieli jako bazy)
Trwałość: 3 dni w stanie idealnym (testy zakłócił mały sparing ze ścianą)
Inne:  standardowy pędzelek, kremowe wykończenie, dobrze kryjący, przyzwoity czas schnięcia


Sięgacie po neony? Po jaki kolor najchętniej? 

Pozdrawiam,
Kasia

niedziela, 17 kwietnia 2016

Sally Hansen, Hat's Off to Hue i negative space

Mam sporo lakierów, które jeszcze nie wylądowały na blogu i paznokciach. W ramach postanowienia o używaniu nieużywanego na płytkę trafił piękny, zimny fiolet firmy Sally Hansen.


Hat's Off to Hue to jeden z nowszych odcieni w serii Complete Salon Manicure. Kolor określiłabym jako fiolet, bardzo jasny i przede wszystkim zimny, z niebieską domieszką. Wykończenie emalii jest kremowe, choć są w niej zatopione mikroskopijnej wielkości srebrne drobinki. 


Na powyższym zdjęciu na lakier nałożyłam holo top, który dodał dodatkowej trójwymiarowości zdobieniu. Pod warstwą topu zauważalne są mikro drobinki, o których pisałam wcześniej.


Akcentowany paznokieć to wariacja na temat negative space. Dołożenie perłowego dodatku okazało się strzałem w 10 ;)


Maluszki widoczne na powyższym zdjęciu pochodzą ze sklepu Born Pretty Store, znajdziecie je w dziale Nail Art, a konkretnie TU.  Ich cena regularna to 2.86 $, aktualnie tylko 0,99 $. Perełki są różnej wielkości, na paznokciu umieściłam te średnie. Korzystając z mojego kodu rabatowego (KTB10 możecie kupić nieprzecenione przedmioty z 10 % rabatem


Hat's Off to Hue jest kolorem idealnym na nadchodzące ciepłe dni. Do pełnego krycia potrzebne są 2-3 cienkie warstwy, czas wysychania jest standardowy dla serii CSM. Podobnie jest z pędzelkiem - szeroki, płaski przycięty na okrągło. Jedyny minus to cena, stacjonarnie aż 31 zł,  podczas zbliżającej się promocji w Rossmannie dorwiecie go za 51% ceny regularnej. W takiej cenie znajdziecie go również w sklepie eVisage.pl, gdzie ja sama go kupiłam.


Filmik pt. " Co i jak?" znajdziecie tutaj.

Cena: 31 zł ( w sklepie eVisage 15,99 zł - KLIK, kod rabatowy: ALLAND5 uprawnia do 5% zniżki )
Pojemność: 14,7 ml
Seria: Complete Salon Manicure
Kolor: 410 Hat's Off to Hue
Krycie: do pełnego krycia potrzebne są dwie - trzy cienkie warstwy 
Trwałość: standardowa - 4 dni stan idealny, 
Inne:  szeroki, okrągło przycięty pędzelek, kremowe wykończenie, srebrne mikrodrobinki


Pozdrawiam,
Kasia

wtorek, 12 kwietnia 2016

Motywy zwierzęce nadal na paznokciach, czyli Sophin 287

Na Facebooku szukałam inspiracji do następnego zdobienia paznokci. Aggi zaproponowała negative space, który postanowiłam przenieść na płytkę. Manicure przemyślany niemal od a do z... jednak jego realizacja mnie przerosła. Po pierwszej nieudanej próbie postanowiłam sięgnąć po bezpieczny odcień. Mój wybór padł na  lakier firmy Sophin,ostatni jaki mam w swoich zasobach.


Tradycyjnie, lakier zamknięty jest w prostej buteleczce mieszczącej 12 ml produktu. Pędzelek jest dość wąski, pozwala na sprawne malowanie płytki. 


Kolor emalii to odcień nude z różową domieszką, która sprawia, że lakier niemal całkowicie stapia się ze skórą. Wydawało mi się, że nie lubię takich odcieni, jednak patrząc teraz na paznokcie nie mogę się nadziwić, jak elegancko wyglądają dłonie! 


Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i... przyozdobiłam dwa z pięciu paznokci. Ponownie postawiłam na motywy zwierzęce ;) Panterka powstała dzięki połączeniu Himalayi Sally Hansen (KLIK) oraz czekoladowego brązu firmy Eveline (545)



I jeszcze kilka zbliżeń na detal :)



Cena: 26,00 zł ( w sklepie )
Pojemność:  12 ml
Seria: Sand Effect
Kolor: 287
Krycie: do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy
Trwałość: 3 dni noszenia - lakier w stanie idealnym  
Inne:  wąski pędzelek,  szybkoschnący, piaskowe wykończenie

Co sądzicie o tak cielistych kolorach na paznokciach? 

Pozdrawiam,
Kasia

sobota, 9 kwietnia 2016

Sprana zebra, czyli Sophin 284

Dzisiaj pokażę Wam, co nosiłam na paznokciach podczas Świąt Wielkanocnych. Żadnych pisanek, kurczaczków czy zajączków nie uświadczycie ;)


Wyjeżdżając na okres świąteczny do domu rodzinnego nie chciałam przejmować się odpryskami, czy przetarciami, dlatego zdecydowałam się na lakier o wykończeniu piaskowym. A z racji, że mam jeszcze sporo lakierów, których Wam nie pokazywałam postanowiłam wykorzystać emalię nieużywaną. 


Mój wybór padł na nietypową szarość firmy Sophin - kolor jest przełamany beżem. Standardowo w buteleczce mieści się 12 ml emalii, którą producent opatrzył numerem 284.


Na paznokcie nałożyłam dwie, cienkie warstwy. Nałożenie jednej grubszej dałoby ten sam rezultat :) Podobnie jak pozostałe dwa egzemplarze, które opisywałam na blogu (KLIK, KLIK), schnie w bardzo przyzwoitym tempie.


Zdobienie paznokci tak mnie wciągnęło, że... musiałam coś umieścić na tym piasku ;) Ostatnio przywędrowały do mnie nowe blaszki, zatem musiałam choć jedną wypróbować :) 


Wybrałam oczywiście motyw zwierzęcy, który od razu wpadł mi w oko :) Całość przypomina mi nieco spraną zebrę, stąd też taki, a nie inny tytuł :) Stemplowałam białym lakierem do french'a firmy Avon ;)



I jeszcze zbliżenie na jedną z zeberek :)



Cena: 26,00 zł ( w sklepie )
Pojemność:  12 ml
Seria: Sand Effect
Kolor: 284
Krycie: do pełnego krycia potrzebne są dwie cienkie warstwy lub jedna grubsza
Trwałość: po 5 dniach noszenia zmyłam niemal nietknięty manicure 
Inne:  wąski pędzelek,  szybkoschnący, piaskowe wykończenie

Co sądzicie o takim połączeniu? Chciałybyście serię płytkową? Mam sporo chińskich blaszek, o których mam już wyrobione zdanie :)

Pozdrawiam,
Kasia

środa, 6 kwietnia 2016

Śliwka robaczywka, czyli fioletowy manicure

Dzisiejsze zdobienie chodziło mi po głowie już jakiś czas. Dobrałam odpowiednie kolory i wykończenia, wzór i... jakoś do końca nie jestem zadowolona z efektu końcowego... sama nie wiem, dlaczego.


Podstawą do zdobienia są dwie nowości w mojej kolekcji. Pierwszą z nich jest przepiękny, kremowy fiolet z różową domieszką i delikatnym srebrnym pyłkiem. Mowa oczywiście o Heanie (176) z wycofywanej (niestety) serii City Fashion.


Lakier jest gęsty i lekko gumowaty - trzeba umiejętnie i szybko malować paznokcie, bo nie lubi poprawek. Kolor totalnie trafia w moje gusta i pomimo tych drobnych mankamentów będę po niego często sięgać :)


Na trzech paznokciach pięknie skrzy lakier allepaznokcie w numerze 998H. Jest to emalia z holograficznymi drobinkami, które pięknie odbijają światło i nadają trójwymiarowości zdobieniu. Efekt jest delikatny w świetle dziennym, w sztucznym mieni się jak kula dyskotekowa :) A co najważniejsze kosztuje aktualnie.... 2 zł! ;)


Na paznokciach palca środkowego i serdecznego zdecydowałam się umieścić wzór mandala z jednej z moich najnowszych płytek. Odbijałam go ulubioną śliwką Sally Hansen - Plum Luck.


Kilka dodatkowych zdjęć



Hean, City Fashion
Cena: 5,99 zł ( w sklepie )
Pojemność:  12 ml
Seria: City Fashion
Kolor: 176
Krycie: do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy
Trwałość: 4 dzień na paznokciach w stanie idealnym
Inne:  standardowy pędzelek, gęsta konsystencja, srebrne drobinki, kremowe wykończenie

Allepaznokcie
Cena: 2  zł ( w sklepie )
Pojemność:  12 ml
Seria: One Colour
Kolor: 998H
Krycie: do pełnego krycia potrzebne są trzy, cienkie warstwy
Trwałość: 4 dzień na paznokciach w stanie idealnym 
Inne:  wąski pędzelek, rzadka konsystencja, holograficzne drobinki, szybkoschnący

Co sądzicie o takim połączeniu? Który fiolet podoba Wam się najbardziej?

Pozdrawiam,
Kasia

niedziela, 3 kwietnia 2016

Piaskowe kropki, czyli Sophin 267

Na początku marca w moje ręce trafiły 4 lakiery Sophin, do tej pory mogłyście zobaczyć ciemną czekoladę - dzisiaj pora na pastelowy róż :) 


Lakier zamknięty jest w standardowej dla firmy Sophin buteleczce mieszczącej 12 ml emalii. 


W przeciwieństwie do nr 286, róż kryje dopiero po drugiej warstwie. Nie wpływa to jednak na czas wysychania lakieru - nadal jest stosunkowo krótki. 

kolor lakieru jest najwierniej oddany na tym zdjęciu

Na akcentowanym paznokciu możecie zobaczyć chropowate kropki. Wpadłam na pomysł wykropkowania piaskami paznokcia :) Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim zastosowaniem  tych lakierów, dlatego czym prędzej sięgnęłam po sondę. 


Naniesione lakiery to piaski Sophin : szary (284), pastelowy róż (267) oraz kawa z mlekiem (287). Tło pod nimi to przepiękny rozbielony róż firmy Precision (Pinky Swear).  

Cena: 26,00 zł ( w sklepie )
Pojemność:  12 ml
Seria: Sand Effect
Kolor: 267
Krycie: do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy
Trwałość: po 4 dniach noszenia zmyłam niemal nietknięty manicure 
Inne:  wąski pędzelek,  szybkoschnący, piaskowe wykończenie

Co sądzicie o takim połączeniu? 

Pozdrawiam,
Kasia