Obserwatorzy

wtorek, 31 maja 2016

Sally Hansen, 684 New Suede Shoes i naklejki wodne BornPrettyStore

Doszłam do wniosku, że już dawno nie używałam naklejek wodnych. Mój wybór padł na te, które otrzymałam od Rity ze sklepu BornPrettyStore.  
 
Ten piękny, chabrowy błękit to New Suede Shoes firmy Sally Hansen - kolor pięknie prezentuje się na lekko opalonych dłoniach. Lakier posiada typowe dla serii Complete Salon Manicure właściwości: świetnie kryje, szybko wysycha, trwałość,... Bardzo lubię tę serię - mam z niej całkiem sporo buteleczek :) 

Kolor widoczny na zdjęciach jest nieco przekłamany, najlepiej oddaje go poniższe zdjęcie.


Na akcentowanych paznokciach wylądowały wspomniane wcześniej naklejki wodne. Pierwszy raz musiałam sama docinać wielkość wzoru do paznokcia i... muszę przyznać, że taka forma bardzo przypadła mi do gustu :)


Aplikacja jest bezproblemowa, a na dodatek naklejka ma barwione tło (malowanie paznokcia białą bazą nie jest konieczne). 


Arkusik DLS-345 znajdziecie w dziale nail art, a konkretnie TU.  Jego cena regularna to 2,37 $. Oferta sklepu jest naprawdę bogata - każda z nas znajdzie coś ciekawego. Korzystając z mojego kodu rabatowego (KTB10 możecie kupić nieprzecenione przedmioty z 10 % rabatem.


Zdobienie zebrało parę komplementów, nieskromnie napiszę, że i mi bardzo przypadło do gustu :)


Cena: 15,99 - 30,99 zł
Pojemność: 14,7 ml
Seria: Complete Salon Manicure
Kolor:  684 New Suede Shoes 
Krycie: do pełnego krycia potrzebna są dwie bardzo cienkie warstwy
Trwałość: aktualizacja pojawi się wkrótce, na chwilę obecną jest ok :)
Inne:  szeroki, okrągło przycięty pędzelek, kremowe wykończenie, dobrze kryjący, szybki czas schnięcia, bezproblemowa aplikacja, piękny, nietypowy kolor

Co sądzicie o takim połączeniu?

Pozdrawiam,
Kasia

czwartek, 19 maja 2016

Lovely, Exotic Color nr 5 - lekarstwo na totalny 'brak pomysłu'

Czasami dopadają mnie takie dni, w których jakakolwiek próba zdobienia kończy się fiaskiem. Tak też było w minionym tygodniu. Cokolwiek lądowało na moich paznokciach od razu spotykało nasączony zmywaczem wacik. Remedium na brak pomysłowości to w moim przypadku lakier firmy Lovely z najnowszej kolekcji Exotic Color w kolorze nr 5.


W charakterystycznej buteleczce mieści się 8 ml lakieru w neonowym różowo-pomarańczowym, a może różowo-czerwonym kolorze (róż jest na pewno, drugiego koloru nie mogę rozszyfrować ;)). Pędzelek jest szeroki, prosto przycięty - pozwala na precyzyjną aplikację. Konsystencja lakieru jest raczej gęsta, nie lubi poprawek. Krycie jest fenomenalne. Bez białej bazy dwie warstwy wystarczą Wam w 100 % :) W tym miejscu nie ustępuje niczym niedawno opisywanemu neonowi z Color Club.


Lakier na zdjęciu wydaje się być zgaszony - nic bardziej mylnego. Największą wadą neonów jest ich fotogeniczność, a raczej jej brak. Kombinowałam jak mogłam, efekt na zdjęciu jest nieco bledszy niż w rzeczywistości. 


Jestem totalnie zachwycona tą emalią i ogromnie żałuję, że podczas wyprzedaży w Rossmannie nie skusiłam się na pozostałe odcienie z kolekcji (mam jeszcze limonkę). Zdobienie nie opiera się jednak na jednym lakierze, prawda? Blade, chłodne złoto widoczne na paznokciu palca serdecznego jest płynnym metalem (odcień gold) firmy Avon. Tym samym lakierem wykonywałam stemple na maluchu. Krycie jest zadowalające, jeśli weźmie się pod  uwagę fakt, że produkt to w zasadzie drobinka na drobince. Jedna warstwa pokrywa paznokieć, jednak dopiero druga wydobywa z lakieru to, co najpiękniejsze ;)


Czerń to nieśmiertelnik od Wibo. I z nim jest jak z winem - im starszy, tym lepszy ;) Lekko zgęstniał, dzięki czemu krycie jest jeszcze bardziej podkręcone. Maluch pokryty jest jedną warstwą, a stempel na serdecznym mówi sam za siebie :) 


Cena: 7,99 zł
Pojemność: 8 ml
Seria: Exotic Color
Kolor:  5
Krycie: do pełnego krycia potrzebna są dwie cienkie warstwy
Trwałość: aktualizacja pojawi się wkrótce
Inne:  szeroki, prosto przycięty pędzelek, kremowe lekko kredowe wykończenie (top coat to konieczność ;)), dobrze kryjący, przyzwoity czas schnięcia, bezproblemowa aplikacja, neon :D

Uwaga! Lakier jest przeznaczony do sztucznych paznokci. Moje są naturalne i na chwilę obecną nic się z nimi nie dzieje. Użyłam go na własną odpowiedzialność.


Jakie są Wasze sposoby na radzenie sobie z brakiem pomysłów na zdobienie paznokci? Skusiłyście się na lakier z serii Exotic Color? 

Pozdrawiam,
Kasia

niedziela, 15 maja 2016

Zużycia marzec-kwiecień

Połowa miesiąca za nami, a ja dopiero zabieram się za torbę ze śmieciami - ma się ten refleks... Dni mijają mi zaskakująco szybko.


Ilość zużytych kosmetyków jest całkiem spora, dlatego bez zbędnego rozpisywania się - zapraszam.


1. Avon, Today -zapach, który zna zdecydowana większość z nas. Elegancki, kwiatowy i bardzo trwały. Bardzo go lubię i z całą pewnością odkupię go jesienią :)
2. Avon, Far Away Gold - bardzo słodki, kwiatowo-waniliowy zapach. Moim zdaniem nie różni się znacząco od tradycyjnej wersji. Stosowany z umiarem nie męczy i utrzymuje się na nosicielu przez cały dzień.
3. Nivea, Pure Invisible - kulka spełniała swoje podstawowe zadanie, jednak nie zachwyciła mnie na tyle, by wracać do niej regularnie. Obecnie stosowany produkt z Garniera jest zdecydowanie lepszym kosmetykiem, 


4. Oriflame, Discover, Brazilian Passion, żel pod prysznic - piękny zapach, dobre właściwości myjące. Nie przesusza skóry. Dobry produkt, po który będę od czasu do czasu wracać.
5. Green Pharmacy, Balsam do włosów z olejkiem łopianowym przeciw wypadaniu - włosy tak jak mnie opuszczały, opuszczają nadal. Produkt posiadał ładny zapach i ułatwiał rozczesywanie. I w zasadzie to tyle. Szału nie było, raczej nie kupię ponownie.


6. Avon, Naturals herbal, Glistnik i woda źródlana, żel do twarzy - produkt niedostępny w sprzedaży, dlatego rozpisywać się nie będę.
7. Srebro koloidalne - lubię co jakiś czas do niego wracać. Posiada wiele zastosowań (trądzik, przemywanie drobnych ran, stany zapalne jamy ustnej), warto wypróbować.
8. Rival de Loop, Regeneration, regenerujący krem pod oczy - kosmetyk, który na początku mnie zachwycił swoim działaniem i tym, jak świetnie współgra z makijażem. Po pewnym czasie skóra się do niego przyzwyczaiła i fajerwerków już nie było. Tak czy siak, jest to kosmetyk dobry, do którego wrócę i na pewno napiszę pełną recenzję. Do zalet mogę zaliczyć wydajność, niską cenę oraz brak zapachu.


9. Uriage, woda termalna - raz na jakiś czas wracam do tego kosmetyku (?). Schłodzona w lodówce potrafi obudzić w 3 sekundy :) 
11. Fitomed, płyn różany do twarzy - świetny produkt. Koił skórę, scalał makijaż, miał piękny zapach. Planuję zakup kolejnej buteleczki.
12. Garnier, Czysta skóra 3 w 1, płyn micelarny - pierwszy płyn do demakijażu tej firmy i nie ostatni. Świetnie oczyszcza, nie ściąga, nie szczypie. Produkt godny polecenia.
13. Vipera, Świetlik eco-żel, demakijaż zmęczonych oczu - polecam. Więcej w podlinkowanej recenzji.
14. BeBeauty, micelarny płyn do demakijażu oczu - wydaj mi się, że jest to mini wersja ogólnodostępnego płynu do demakijażu twarzy. Produkt dobry, łagodny i idealny na wyjazdy (kompaktowy rozmiar), dlatego opakowanie zostanie ze mną.


15. Golden Rose, Pomadka 223 - w końcu ją wymęczyłam :)
16. Avon, Luxe, puder prasowany Fair Silk - drobno zmielony, dający satynowy efekt puder. Kolor idealny dla bladziochów. Kupiłam już drugie opakowanie, polecam.
17. i 18. Inglot, cienie prasowane (ciemny brąz, matowa biel) - bardzo dobre, z całą pewnością kiedyś kupię ponownie.
19. Avon, Extralasting, cień w kremie, Gold Gleam - rozświetlający cień, długo utrzymujący się na powiekach, ale... zasycha w słoiczku w tempie ekspresowym. Z tego tylko powodu nie kupię ponownie.
20. Avon, diamentowa konturówka do oczu, Smokey Diamond - ulubiona, używana codziennie. Gdy zużyję obecnie używane produkty (i zapasy) z całą pewnością kupię ją ponownie.
21. Avon, żelowa kredka do oczu, Raw Plum - sierotka Kasia zostawiła niedomkniętą skuwkę i... kredka wyschła. Brawo ja! Konturówka utrzymywała się przez cały dzień i posiadała piękny odcień zimnej śliwki. 
22. Apteo Care, balsam do ust z miodem - historia lubi się powtarzać, a Kasia nie dokręcać opakowań... A na dodatek zostawia kosmetyk na słońcu. Cóż, balsam zjełczał. 
23. Luxe, tusz do rzęs - ma właściwości niemal identyczne, jak jego brat (KLIK). Z całą pewnością kupię ponownie.
24. Wibo, żel do stylizacji brwi - byłby idealny, gdyby nie posiadał rozświetlających drobinek.
25. Eveline, Art Scenic, Kryjący podkład 3 w 1 - gdybym trafiła z kolorem podkład byłby produktem bardzo dobrym. Mieszałam go z jaśniejszym kosmetykiem i w duecie sprawdzał się po japońsku: "jako-tako".


26. Bell, French manicure, 01 - bardzo dobra biel, więcej w recenzji (KLIK)
27. Sally Hansen, Hard as Nails, utwardzacz do paznokci - świetna odżywka, która faktycznie wzmacnia płytkę. Z całą pewnością kupię ponownie.


28.-31. Carea, płatki kosmetyczne - ilość hurtowa ;)


I to tyle, jeśli mowa o moich zużyciach. Jak prezentują się Wasze?

Pozdrawiam,
Kasia

środa, 11 maja 2016

Rimmel, Super Gel, 052 Blue Babe

Ostatnio wiele firm kosmetycznych wprowadziło do swojej oferty system lakierów, który ma imitować efekt manicure hybrydowego. Rimmel również zdecydował się na taki krok. 


Zestaw udało mi się kupić podczas wyprzedaży w Rossmannie, dzięki czemu za dwie buteleczki (top + lakier) zapłaciłam 22,02 zł. Cena regularna za szt to 21,59 zł


Obie butelki mieszczą 12 ml produktu. Aplikacja jest całkowicie bezproblemowa dzięki pędzelkowi, który jest płaski, szeroki i okrągło przycięty. Konsystencja jest w sam raz - ani za rzadka ani za gęsta, co pozwala na delikatne poprawki. Krycie lakieru również jest jednym z plusów produktu - w zasadzie jedna, umiejętnie nałożona warstwa zapewni 100 % krycie.
Zaznaczę, że w emalii siedzi inna chemia - zapach różni się od tego w tradycyjnych lakierach czy hybrydowym zestawie Delii - kampania firmy "Szykuj się na nowe" może być zatem całkiem na rzeczy ;)


Czas schnięcia kombinacji lakier-top coat jest całkiem przyzwoity. Zastanawiam się, czy miał na niego wpływ fakt, że paznokcie malowałam wieczorem (top coat utwardza się w świetle UV) - sprawdzę to przy innej okazji :)


Zdecydowałam się na jasny błękit przełamany nutą szarości - kolor jest piękny sam w sobie, dlatego zdobienie jest skromne. Prawdę pisząc mogłabym nosić ten kolor solo :)

O trwałości się jeszcze nie wypowiem, na chwilę obecną (4 dni) wszystko wygląda bardzo dobrze. Z całą pewnością aktualizacje stanu manicure pojawią się na moim FB (klik).

Cena: 2x 21,59 zł
Pojemność: 12 ml
Seria: SUPER Gel
Kolor:  052 Blue Babe
Krycie: do pełnego krycia potrzebna jest jedna umiejętnie nałożona warstwa bądź dwie cienkie
Trwałość: aktualizacja pojawi się na FB
Inne:  szeroki, okrągło przycięty pędzelek, kremowe wykończenie, dobrze kryjący, przyzwoity czas schnięcia, bezproblemowa aplikacja

Na chwilę obecną jestem pozytywnie zaskoczona zestawem ;) Czas pokaże, czy będę mogła Wam z czystym sumieniem polecić te produkty.

Pozdrawiam,
Kasia

środa, 4 maja 2016

Paznokcie panny młodej - fioletowe róże

Z racji, że sezon ślubny rozpoczął się na dobre postanowiłam zaproponować Wam kilka zdobień, które w moim odczuciu będą odpowiednie na TEN dzień :) 


Pierwsze skrzypce w tym zdobieniu gra przepiękny lakier firmy Sally Hansen. Luna Pearl, bo o nim mowa, to półtransparentna " beżowa" biel opalizująca na jasny fiolet. Kolor jest naprawdę niezwykły i ... trudny do uchwycenia. 


Na powyższym zdjęciu starałam się oddać całą urodę emalii - wyszło "tak sobie". W dziennym świetle efekt jest intensywniejszy.


Paznokcie nieakcentowane pokryłam 3 warstwami emalii. Końcówka jest nadal widoczna, jednak mi to nie przeszkadza. Zastosowanie białej bazy zniweluje ten mały mankament.


Malowanie jest bezproblemowe dzięki szerokiemu i okrągło przyciętemu pędzelkowi. Czas schnięcia jest tradycyjny dla serii Complete Salon Manicure. 


Postanowiłam dodać akcenty we fioletowym kolorze. Dobór lakieru był banalnie prosty - ciepły fiolet z serii Color Expert firmy Golden Rose w nr 95


Pigmentacja lakieru jest rewelacyjna, nadaje się do stemplowania. Więcej o tym pięknisiu przeczytacie niedługo :)


Wzór pochodzi z płytki BC-07. Za jakiś czas na blogu rusza seria płytkowa, więc i o tej blaszce pojawi się parę słów. Wstępnie napiszę, że jestem z niej zadowolona :)


Lakier Luna Pearl wygrałam w konkursie organizowanym przez producenta, jednak nie wpływa to na moją opinię. 

Cena: stacjonarnie 31 zł ( w sklepie eVisage 15,99 zł - KLIKkod rabatowy: ALLAND5 uprawnia do 5% zniżki )
Pojemność: 14,7 ml
Seria: Complete Salon Manicure
Kolor: 120 Luna Pearl
Krycie: do pełnego krycia potrzebne są trzy cienkie warstwy, zastosowanie białej bazy sprawi, że lakier będzie krył po 1-2 wartwach
Trwałość: standardowa - 4 dni stan idealny, 
Inne:  szeroki, okrągło przycięty pędzelek, perłowe, opalizujące na fioletowo wykończenie, półtransparentny

Luna Pearl trafi do Waszych koszyków podczas wyprzedaży w Rossmannie? 

Pozdrawiam,
Kasia