Obserwatorzy

poniedziałek, 30 listopada 2015

Listopadowe nowości lakierowe

Comiesięcznym zwyczajem na blogu pojawia się wpis o zużyciach i nowościach. Jednak listopad pod tym względem będzie wyjątkowy :) Dzisiaj zaprezentuję Wam nowości lakierowe, których całkiem sporo w ostatnim czasie mi przybyło.


Na samym początku muszę się pochwalić. Udało mi się zakwalifikować do pierwszej edycji zabawy organizowanej przez NailsRevolutions oraz Hean. W ramach wygranej otrzymałam paczkę z 10 kolorowymi buteleczkami oraz tytuł "Ambasadorki marki Hean" :D Akcja będzie pojawiać cyklicznie na blogu Alicji, dlatego wszystkich zainteresowanych odsyłam do jej bloga ;)


Diamond Top Coat  i Diamond Hard Base 
Oba produkty już testuję i muszę napisać, że jestem z nich zadowolona. Więcej z całą pewnością napiszę po dłuższym używaniu :)


Lakiery z serii City Fashion: 178 (pastelowa pomarańcz), 5e (czerwień perłowa), 194 (bordo z domieszką brązu), 10t (czerń).


Seria Jungle: 278 (opalizujący niebieski), 280 (holograficzny róż - cudo!). Seria I love Hean Ball 861 (żółty) oraz I love Hean Sugar 856 (róż).

Pora na wyprzedaż w Rossmannie ;)

1. Eveline, MiniMax 062 (morska zieleń z drobinkami, kolejne cudo :))
2. Eveline, MiniMax 192 (klasyczna czerń)
3. Lovely, Classics 85 (brąz z bordowymi i czekoladowymi drobinami; w amoku wzięłam jako czerń...)
4. Lovely, Trend Edition 5 (już użyty, dokładnie TUTAJ)


5. Wibo, Chic Matte nr 6
6. Wibo, Wow Glamour Sand 1
7. Wibo, 1 coat manicure 11
8. Astor, Quick&Shine, Hot Chocolate Season

Tak się kończy przeglądanie katalogu...


9. Avon, Magic Effects, Molten Metals, Graphite
10. Avon, Magic Effects, Cosmic, Eclipse (niedługo zobaczycie zdobienie z jego udziałem)

Który lakier chcecie zobaczyć jako pierwszy? Lakiery z Hean mają pierwszeństwo, dlatego emalię z innej firmy potraktuję jako przerywnik ;) 

Pozdrawiam,
Kasia

sobota, 28 listopada 2015

Shattered glass manicure, czyli szklany manicure - (podobno) najgorętszy wzór tego sezonu

Przeglądając ostatnio główną stronę Onetu natrafiłam na artykuł zatytułowany "Szklane paznokcie". Myślałam, że mowa o  zabiegu wzmacniającym płytkę. Okazało się, że to forma zdobienia paznokci, która podobno jest ostatnimi czasy modna.


Podczas ostatnich porządków w lakierach znalazłam topper z Catrice z zatopionymi kawałkami opalizującej folii.


Stwierdziłam,że najnowsze odkrycie połączę z ciemnośliwkowym lakierem Sally Hansen.


Na powyższym zdjęciu widoczne są:
- Sally Hansen, Complete Salon Manicure, Plum Luck
- Catrice, 50 Glitterazzi 


Poszczególne fragmenty folii nanosiłam przy pomocy sondy. Pędzelek nanosi dość skromną ilość glitteru.


Nieostre zdjęcie świetnie pokazuje, jak drobiny pięknie odbijają światło :)



Nie wiem, czy topper jest dostępny stacjonarnie. Z całą pewnością jest dostępny on-line w zestawie (2 lakiery za 10 zł) na stronie Cocolita.

Proces tworzenia uwieczniłam. Zainteresowanych zapraszam TUTAJ :)

Podoba się Wam najnowszy (i podobno najgorętszy) trend tego sezonu?
Pozdrawiam,
Kasia

czwartek, 26 listopada 2015

III tydzień projektu u Elizy: Jesień

Tematem przewodnim III tygodnia projektu u Elizy jest jesień. A jak jesień to jarzębina i czerwień :)


Co prawda jarzębina jest widoczna tylko na paznokciu małego palca :) Dominującym elementem w tym zdobieniu jest piaskowy lakier z Lovely. Najnowszy zakup poczyniony pod wpływem wyprzedażowego szaleństwa w Rossmannie. Aby całość była spójna dodałam jeszcze odrobinę żółtego i pomarańczowego koloru. 


Użyte lakiery to:
- Lovely, Trend Edition nr 5
- Bell, French Manicure 01
- Avon, Gel Finish, Limoncello
- Delia, Coral Prosilk 115


To co pozostało z naklejek jest widoczne na powyższym zdjęciu. Wystarczy na jeszcze jedno podejście do jesiennego zdobienia :)


Na nieakcentowanych paznokciach naniosłam gąbeczką (lub jak to pisze Eliza natycałam) odrobinę żółtego i pomarańczowego lakieru. 



Muszę przyznać, że manicure nosiło mi się bardzo dobrze. Na zdjęciach z buteleczką widoczny jest stan po 3 dniach od malowania paznokci. 


Piasek z Wibo bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Dopiero po 5 dniach miałam jedynie delikatnie przetarte końcówki (oprócz jednego paznokcia, ale on chory jest - troszkę ucierpiał podczas gry w kręgle i się rozdwoił). Zmywanie, jak na piaskowe wykończenie, nie nastręcza wielu problemów. Zapomniałabym o najważniejszym, o kryciu. Niestety, nie powala na kolana. Przy krótkich paznokciach (bez białej końcówki) jedna, umiejętnie nałożona warstewka będzie wystarczająca, przy dłuższych potrzebne są aż 3 cienkie. Na plus czas schnięcia, który ulega nieznacznemu wydłużeniu przy każdej kolejnej warstwie. Cena około 8 zł za 8 ml produktu.


Pozdrawiam,
Kasia

wtorek, 24 listopada 2015

Ziaja, Krem nawilżający matujący 25+

Krem do twarzy to kosmetyk, który ma nie tylko dbać o skórę, ale i dobrze współgrać z później nakładanymi produktami. Bohaterem dzisiejszego wpisu jest krem firmy Ziaja, który swego czasu namiętnie używała Basia z kanału Callmeblondiee. A, że Basia ładną cerę ma, postanowiłam przekonać się na własnej skórze, czy zachwyty nad nim są w pełni uzasadnione :)


Kosmetyk otrzymujemy w kartonowym pudełku, które jest niemal dwukrotnie większe niż sam słoiczek z kremem. Szata graficzna jest minimalistyczna, przyjemna dla oka. Na pudełku producent umieścił kilka informacji, ich ilość nie przytłacza.


W tym miejscu należy zwrócić uwagę na powyższe liczby. Pierwszy raz spotykam się z podaniem tak niskich wartości. Gdy zastanowię się dłużej ma to sens, czemu? Producent nie obiecuje złotych gór, a przedstawia realne do spełnienia obietnice. 


Krem nie posiada lekkiej konsystencji, jest całkiem treściwa. Nie wpływa to jednak na czas wchłaniania ani na późniejsze nakładanie makijażu. Kosmetyk na mojej bardzo tłustej cerze spisuje się w miarę przyzwoicie. Efekt matowej cery utrzymuje się mniej więcej przez 3-4 godzin, po tym czasie niestety zaczynam się nieestetycznie świecić (już do tego przywykłam). Krem w żadnym stopniu nie przedłuża ani też nie skraca trwałości makijażu. Producent obiecuje, że widoczność porów oraz zaskórników zostanie zredukowana. O ile pierwsze są z lekka mniej widoczne, o tyle drugich widzę z dnia na dzień coraz więcej.
Cena nie jest wygórowana, a wydajność jest kolejnym atutem kosmetyku.  


Miałyście styczność z tym kremem? Jak sprawdził się u Was? 

Pozdrawiam,
Kasia

piątek, 20 listopada 2015

Kokardy, czyli II tydzień projektu u Elizy. Temat, który mnie przerósł...

Pomysłów miałam wiele, każdy fajnie wyglądał na kartce, jednak przeniesienie wzoru z papieru na paznokieć najzwyczajniej świecie mnie przerosło. Dosłownie. 


O ile główny motyw, czyli tło bardzo mi się podoba, o tyle odręcznie malowane kokardy już niekoniecznie. Na zdjęciach widać doskonale, że ręczne malowanki nie są moją mocną stroną. Muszę koniecznie to poprawić i więcej czasu poświęcić na doskonalenie tej umiejętności... i kupić farbki akrylowe, które zapewne by to ułatwiły.


Użyte lakiery, już nie raz przewinęły się na blogu:
- Sinsay, 09X Light Grey
- Golden Rose, With Protein, 205
- Quiz, Safari, pastelowy fiolet
- Maybelline, SuperStay, Eternal Lilac
- Quiz, Safari, pastelowy niebieski
- Sally Hansen, Complete Salon Manicure, Plum Luck


Kolorowe kropki naniosłam za pomocą sondy. Następnie pokryłam całość szybkoschnącym utwardzaczem dzięki czemu wtopiły się w tło. 


Resztę przemilczę ;)

Pozdrawiam,
Kasia

sobota, 14 listopada 2015

Paznokciowy projekt u Elizy - I tydzień: słodycze

Niedawno skończył się projekt u Lifestyle by Terii, a już od poniedziałku trwa kolejny - tym razem u Elizy :) Pierwszy tydzień poświęcony jest wszelkiej maści słodyczom.


Powyższe zdjęcie przedstawia moje drugie podejście do tematu słodyczy. Pierwsze niezbyt udane, a na dodatek niefotogeniczne zupełnie mnie satysfakcjonowało.


Do zdobienia wykorzystałam:
- Ados, Extra LongLasting 909
- Sensique, Strong&Trendy Nails, Violet Lea
- Sinsay, Nails 09X Light Grey
- Avon, French Manicure, White Tip


Jako baza do zodobienia posłużyły mi dwa lakiery: biel z Avonu do pokrycia paznokcia serdecznego oraz pastelowy róż Ados, którym pomalowałam pozostałe paznokcie.


Holograficzna emalia to oczywiście Sinsay. Niestety aparat sprawił, że efekt jest płaski - na żywo wzór pięknie połyskuje i przyciaga spojrzenia. W trakcie wykonywania zdobienia uświadomiłam sobie, że brakuje mi różowego, holograficznego lakieru. Możecie mi jakiś polecić?


Wzór pochodzi z płytki MR-02, o której więcej z całą pewnością naskrobię :) Już teraz mogę Wam napisać, że za 9 zł (alieexpress) otrzymujemy blaszkę z wieloma świątecznymi wzorami (i kilkoma uniwersalnymi). Po przetestowaniu jednej kliknęłam pozostałe 2 :D


Podoba Wam się moja propozycja?
PS. Powiększone zdjęcia lepiej 'pokazują' zdobienie :)

Pozdrawiam,
Kasia

wtorek, 10 listopada 2015

NOTD: Precision, Pinky Swear z delikatnym, fioletowo-niebieskim zdobieniem

Po ostatnich kolorowych szaleństwach postanowiłam przystopować z intensywnymi barwami. Postawiłam na delikatny, bardzo rozbielony róż. Nie chciałam go przytłaczać wymyślnymi zdobieniami, dlatego odbiłam mało skomplikowany wzór na 3 paznokciach.
                                                         

Jako baza posłużył mi lakier firmy Precision, kitóry kupiłam dzięki uprzejmości koleżanki za.. całe 5 zł. Już żałuję, że nie wzięłam więcej! Trwałość i krycie są imponujące :)


                                                

Pierwotnie wzorki chciałam odbić metalicznym fioletem, jednak próby na kartce wyłoniły lepszego kandydata :)


Widoczne lakiery to:


- Precision, Pinky Swear
- Delia, No.1 48 (piękny metaliczny niebieski kolor z fioletowymi refleksami)

Odbity wzór pochodzi z płytki STZ-L004, która jest odowiednikiem płytki BPS-L003.



Po odbiciu wzoru stwierdziłam, że zdobieniu czegoś brakuje, dlatego postanowiłam dodać brokatowe kropki (do odżywki dodałam odrobinkę fioletowego brokatu).



Mini wywiadówka lakieru Precision :)
Cena: 5 zł (regularna 12,90 zł)
Pojemność: 16 ml
Kolor: P060 Pinky Swear
Krycie: do pełnego krycia potrzebne są dwie średniej grubości lub trzy cienkie warstwy,
Trwałość: bardzo dobra - 5 dni w stanie idealnym
Inne:  wąski pędzelek, kremowe wykończenie, schludny i elegancki manicure w parę minut :)
Mój egzemplarz został zakupiony podczas Targów Uroda na stoisku EuroFashion.
Pozdrawiam,
Kasia

niedziela, 8 listopada 2015

Podsumowanie października #2: Nowości

Na blogu pojawił się wpis ze zużyciami, pora zatem przedstawić nowości i pseudonowości października :) 


Zacznę od kosmetyków, które chomikowałam w kartonach :)


1. Eveline, Art Scenic, Kryjący podkład 3 w 1 
2. Oriflame, podkład Perfect Fusion
3. Green Pharmacy, Balsam do włosów, Olejek łopianowy
4. Luksja, Lush, żel pod prysznic czerwona opuncja


5. Nivea, Pure Invisible, antyperspirant w kulce
6. Flos-lek, żel pod oczy i na powieki ze świetlikiem lekarskim i chabrem
7. Ziaja, krem nawilżająco-matujący 25 +
8. L'oreal, Ideal Soft, Oczyszczający płyn micelarny 
9. Isae, Invisible, antyperspirant w sprayu
10. Avon, Naturals, mgiełka do ciała Figa

A teraz zakuupy :)


1. EuroFashion, Zmywacz do paznokci mango - zapomniałam do denka wrzucić opakowania po Isanie, do którego przelałam trochę produktu EF.
2. Avon, Nutra Effects, matujący tonik dla cery tłustej i mieszanej
3. Biały Jeleń, płyn do higieny intymnej chaber bławatek

Na poniższy zakup nie mam żadnego wytłumaczenia...


4. Manhattan, Lotus Effect 40 N
5. Manhattan, Gloss Effect Rainbow River
6. Manhattan, Shimmer Effect Grapefriut Glitz (kupiony rzutem na taśmę)
7. Precision, Pinky Swear
8. OPI, Just Beclaus


W tym miesiącu nie uniknęłam zbędnych zakupów. Winę zrzucam na Rossmanna i jego promocję na lakiery... :P 

Zaszalałyście w minionym miesiącu? 

Pozdrawiam,
Kasia

czwartek, 5 listopada 2015

Ostatni, VI tydzień projektu u Terii - jesień

Powoli zaczynam wdrażać się w regularne publikowanie :) Odpukać, aparat nie stroi już fochów tak często, więc robienie zdjęć nie jest zajęciem bardzo czasochłonnym :)


Dzisiejszy wpis dotyczy zdobienia, które wykonałam w ramach projektu u Terii. Siadając do niego nie miałam zupełnie pomysłu co i jak połączyć. Na szczęście z pomocą przyszła mi płytka JQ-L04. Kolory zdecydowanie jesienne, choć zdobienie bardziej przypomina... obicie krzesła/kanapy :P 


Użyłam:
1. Kciuk, palec wskazujący : Delia, Coral Prosilk nr 115
2. Palec środkowy i serdeczny: Golden Rose, with protein 205
3. Mały palec: Avon, Speed Dry, Reddy to Go
4. Listki: 
   - Wibo, Glamour Nails 5
   - Delia, No.1 35
   - Color Alike, Drwiny z cytryny


Początkowo planowałam odbić listki tylko lakierem z Delii, potem stwierdziłam, że efekt nie do końca mi odpowiada. Praktycznie spisałam zdobienie na straty :P Dlatego postanowiłam spróbować tzw. wielokrotnego stemplowania.... Trzecia warstwa całkowicie mnie urzekła :) I przy okazji odkryłam, że lakier Wibo jest idealny do stemplowania! :)




Zdobienie a'la tapicer, czy jednak jesienne? ;)

Pozdrawiam,
Kasia