Obserwatorzy

piątek, 31 maja 2013

Pomadkowo: Revlon Super Lustrous Lipstick 674 Coralberry


Lekka poprawy pogody sprawiła, że sięgnęłam dzisiaj po kolor bardziej 'żywy', wesoły. Na ustach zagościła moja ulubiona pomadka z firmy Revlon i postanowiłam, że to ona będzie dzisiejszą gwiazdą posta :)

Opisywany przez mnie kolor jest pięknym koralem, z minimalną nutą pomarańczu. Bardzo podobny odcień ma w swej ofercie Avon ("Idealny Pocałunek" Carresing Coral).



Idealnie się utrzymuje na ustach, nie podkreśla suchych skórek, nie wysusza ust. Jedyny minus wynika z dostępności pomadki (a raczej tego konkretnego koloru) i jej ceny w sklepach stacjonarnych- od 35 do 45 zł, online cena jest bardziej przystępna- ok. 25 zł z przesyłką.

Tyle 'gadania' czas na konkrety :)





Pozdrawiam,
Aaparatka

wtorek, 28 maja 2013

NOTD: Golden Rose, Paris nr 245

Oczekując na spóźniającego się kuriera wrzucam dzisiejsze 'paznokcie dnia'. Główna rola obsadzona przez GR seria Paris 245, który pokazywałam Wam w tym poście.
Paznokcie pokryte są jedną warstwą, a zdjęcie przedstawia stan po 3 dniach 'noszenia'.



MAŁY UPDATE :)






Dodatkowa zaleta, oprócz wytrzymałości, to stosunek ceny do objętości- 4zł za 11 ml produktu.

Nie zawiodłam się i z chęcią wypróbuję inne wersje kolorystyczne :)

A Wy jaki kolor na paznokciach  dzisiaj 'nosiłyście'?


Pozdrawiam,
lekko zirytowana Aaparatka

poniedziałek, 27 maja 2013

Wszyscy byli w Rossmanie, poszłam i ja!

Przedstawiam Wam moje dość skromne (o dziwo!) zakupy poczynione w Rossamannie w ramach akcji -40% na kosmetyki kolorowe oraz do pielęgnacji.

Do mojego koszyka trafiły 3 pomadki firmy Wibo z serii Elixir oraz jedna z firmy Maybelline w kolorze That's Mauve, która zerkała na mnie z półki od dłuższego czasu.

Za 4 pomadki zapłaciłam niecałe 29 zł. (3x 5,19 zł za Wibo oraz 11 zł z groszem za Maybelline)


Na zdjęciu: That's Mauve Maybelline oraz Wibo kolejno: 05, 07, 06

Z moich zakupów jestem bardzo zadowolona (portfel również ;) ), nie wykluczam, że być może wstąpię do Rossmanna po ciemniejszy podkład, który będę mieszała z moimi jaśniejszymi egzemplarzami. 

Chciałabym również podzielić się moim małym spostrzeżeniem. Dziewczyny na hasło 'promocja' tracą zdrowy rozsądek (oczywiście nie wszystkie, nie chcę nikogo w tym momencie urazić). Musiałam zrobić aż 3 podejścia żeby kupić produkty przedstawione powyżej. Dlaczego? Większość z dziewcząt buszujących wśród szaf z kosmetykami kolorowymi perfidnie otwierała produkty przeznaczone do sprzedaży. To jeszcze jako tako jestem w stanie przeboleć, jednak wiele pomadek było uszkodzonych, a opakowania najzwyczajniej w świecie uciapane w szmince/tuszu/podkładzie. Czy taka sytuacja miała miejsce również  w drogeriach, które odwiedziłyście?

Czy są wg Was kosmetyki, które warto kupić podczas trwania akcji promocyjnej? 

Pozdrawiam,
Aaparatka

Avon: Color Trend srebrna konturówka

Dzisiaj króciutka recenzja srebrnej kredki firmy Avon.

Na początku roku szukałam produktu, który rozświetli wewnętrzny kącik oka, będzie w rozsądnej cenie i przede wszystkim uzyskam nim efekt jaki chcę uzyskać. Efekt ten uzyskałam dzięki Sephora Jumbo Pencil.
Niemniej jednak kredka Avon nie rozczarowała mnie, a nawet pozytywnie zaskoczyła trwałością. 


Kredka posiada ładne, metaliczne wykończenie, które jest pozbawione drobinek brokatu. 

Kolor to typowe, zimne srebro. 

Krótko i na temat:
Trwałość: bez dotykania i pocierania wytrzymuje cały dzień na powiece, w okolicach linii wodnej ok. 3-4 godzin
Cena: ok.8 zł za 1,48 g produktu
Zastosowanie: tradycyjnie jako kreska wzdłuż linii rzęs, na linię wodną (ciekawy efekt), zaznaczenie wewnętrznego kącika w makijażach o chłodnej tonacji, pod czarną kreskę w celu rozświetlenia i podkreślenia zewnętrznego kącika, ....


Stosujecie kosmetyki z serii Color Trend? Jakie są Wasze ulubione?

Pozdrawiam,
Aaparatka

niedziela, 26 maja 2013

Pomadkowo: Golden Rose Lipstick nr 98

Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam i napisać parę słów o pomadce firmy GR, którą zna większość z nas :)

Opis producenta:
'Doskonała pomadka, która pokrywa usta cieniutką warstwą dając uczucie miękkości. Specjalne składniki nawilżają usta. Pomadka nie powoduje uczucia ciężkości na ustach. Łatwo się rozprowadza, a dzięki delikatnej, świetlistej strukturze sprawia, że Twoje usta są błyszczą perłowym blaskiem.'
Dostępna w wielu kolorach i wykończeniach.

Tyle tytułem wstępu, czas na konkrety :)




Szminka zamknięta jest w eleganckim, plastikowym opakowaniu ze złotą metalową wstawką. Osobiście bardzo lubię takie minimalistyczne i proste rozwiązania.


Kolor pomadki jest typowym odcieniem 'nude' z różowymi tonami, idealnie pasuje do makijaży, w których oczy 'grają' główną rolę.


Konsystencja pomadki jest dość kremowa, choć wiele zależy od temperatury otoczenia. Latem jest bardziej miękka, 'śliska', zaś zimą staje się bardziej 'tępa'. Jest to cechą charakterystyczną dla tej linii pomadek. Zapach jest specyficzny- mi kojarzy się z pomadkami naszych babć i mam. Po nałożeniu na usta szybko  jednak zanika. Trwałość uznałabym za przeciętną, ok 3 godzin w stanie niezmienionym. Jedyną wadą pomadki, która sprawia, że korzystanie z niej nie jest czystą przyjemnością, to jej niesamowita zdolność do wchodzenia pod nieistniejące skórki.
Na korzyść pomadki przemawia zdecydowanie jej cena- 8,6 zł na stronie producenta,w lokalnych sklepach cena waha się od 7 do 16 zł.

Swatch na ustach:


Jakie jest Wasze zdanie na temat pomadek GR? Macie swój ulubiony odcień?
PS. Najlepsze życzenia dla podczytujących mnie mam :)

Pozdrawiam,
Aaparatka

środa, 22 maja 2013

Recenzja: Mariza, sypki puder rozświetlający

Dzisiejsza notka będzie dotyczyła pudru sypkiego firmy Mariza, który przedstawiałam Wam przy okazji TEGO postu. Po 2-tygodniowych testach mogę już co nieco napisać na jego temat.

Klik! na skład i opis producenta
Pomimo zapewnień producenta, puder ten nie matuje skóry mieszanej w kierunku tłustej, dlatego należy uważać i umiejętnie nakładać go w przypadku posiadaczek takiej cery oraz odpowiednio ją przygotować.

Puder stosowałam do rozświetlenia skóry pod oczami oraz na szczycie kości policzkowych. W pierwszym wypadku spisywał się idealnie, w drugim jego 'działanie' okazało się zbyt subtelne (co można uznać za plus, w zależności od tego do czego ma służyć nam kosmetyk i jaki efekt jest przez nas pożądany).
Delikatne drobiny migoczące w świetle słonecznym
Produkt posiada delikatne, mikroskopijnej wielkości drobinki, które nie są nachalne, dają delikatne rozświetlenie :) 
Efekt w 'cieniu'



Efekt uchwycony w świetle słonecznym


Krótko, zwięźle i na temat:
Od dłuższego czasu zbierałam się do kupna produktu, który rozświetli moją delikatnie poszarzałą po zimie i pracy w laboratorium cerę. Zastanawiałam się nawet nad zakupem 'drogocennych' :P meteorytów. Zawsze jednak zdrowy rozsądek i chęć wypróbowania stacjonarnych niszowych marek wygrywała :) I w taki sposób stałam się posiadaczką pudru rozświetlającego firmy Mariza, który swoją drogą kosztował  'całe nic' (ok.10 zł) za 15 g produktu. Z wielkimi nadziejami zabrałam się do testowania... i jestem całkowicie, pozytywnie zaskoczona :) Produkt jest idealnym pudrem wykończeniowym dla trójkątnego obszaru 'zewnętrzny kącik oka- płatek nosa-wewnętrzny kącik oka'. Łatwo jest uzyskać efekt wypoczętej, zdrowej cery. 

Tyle, jeśli chodzi o efekt delikatnego rozświetlenia i zastosowania pudru jako produktu do wykończenia makijażu. Zadanie 'rozświetlacza' stara się spełniać równie dobrze, jednak znam inne kosmetyki, które nadają się do tego zdecydowanie bardziej. Dlatego w tym przypadku, i w mojej ocenie, zalecam stosowanie innego produktu, np. kuleczek rozświetlających, które dają zdecydowanie lepszy efekt. 

Jaki produkt rozświetlający stosujecie i polecacie?

Pozdrawiam,
Aaparatka

wtorek, 21 maja 2013

Recenzja: Masło do ciała SanctuarySPA

Dzisiejsza notka poświęcona będzie produktowi, który pokazywałam Wam przy okazji NOWOŚCI.


Kliknij, a zobaczysz więcej :)

Masło to dostałam od mamy mojego chłopaka w kwietniu i od tamtego czasu regularnie je używam. Na początku nie byłam nim zachwycona, przeszkadzał mi jego zapach, który przypominał mi zapach Sudocremu. Jednak po pewnym czasie, a konkretniej po tygodniu stosowania, zapach 'uszlachetnił' się. Zaczęły wyłaniać się z niego inne, bardziej subtelne nuty. Nie umiem jednak opisać ich dokładnie, ale jedyne co mi się nasuwa na myśl to stwierdzenie, że nie jest to 'tani' zapach.

Miesięczny ubytek


Konsystencja jest bardzo treściwa, widoczny na powyższym zdjęciu ubytek to wynik codziennego, miesięcznego użytkowania. Jak przystało na tego typu produkt, potrzebuje on nieco więcej czasu na wchłonięcie się, jest to jedyny (obecnie) minus masła. 

Z czystym sumieniem mogę napisać, że po tym miesiącu zapomniałam zupełnie co to przesuszona skóra. Ładnie łagodzi podrażnienia wywołane depilacją, a co najważniejsze, efekt nawilżenia jest długotrwały! Stosuję go zazwyczaj po wieczornym prysznicu i praktycznie 24 h poźniej wyczuwam na skórze obecność (co prawda resztek) masełka, i nie jest to tłusty film. Chciałabym również zaznaczyć, że w żaden sposób nie brudzi ani nie tłuści ubrań/pościeli.

Podsumowując, masło polecam każdemu, kto ma okazję je przetestować. Nie napiszę niestety ile mogło kosztować ani gdzie można je kupić, gdyż tak jak już wcześniej napisałam był to prezent.


Znacie tą firmę, jakie macie o niej zdanie? Wiecie gdzie jest dostępna stacjonarnie?

Pozdrawiam, 
Aaparatka

sobota, 18 maja 2013

Pomadkowo: Avon UCR

Jak obiecałam, tak też i czynię :) Kolejny post z cyklu pomadkowego. Udział w przedsięwzięciu bierze szminka z opisywanej już przez mnie serii UCR. O ile z tamtego okazu jestem bardzo zadowolona, o tyle z tego już nie jestem.

Kolor (Perfect Peach) w katalogu wydaje się być naprawdę ładną brzoskwinią... no właśnie- wydaje się. Pomadka jest beżem przełamanym brzoskwinią, ale to nie jest główna wada. Jest nią wykończenie- typowa, błyszcząca perła. Gdyby producent posegregował szminki wg wykończeń wiele z nas uniknęłoby zamówienia produktu, który nie spełnia naszych oczekiwań. Nabrałam się, następnym razem przed zakupem pomadki zamówię jej próbkę.

Koniec narzekania, czas na swatche :)





Zdarzyło się Wam zamówić kiedyś produkt, który nie spełnił Waszych oczekiwań? Jakie wykończenie pomadek najbardziej lubicie?

Pozdrawiam,
Aaparatka

piątek, 17 maja 2013

'Pomadkowo': Błyszczyk Essence Stay With Me

Odcinek drugi telenoweli naustnej :) Dzisiejszą rolę główną zagra błyszczyk firmy Essence 'Stay With Me' w kolorze 03 Candy Bar.


Błyszczyk posiada aplikator o dość nietypowym kształcie przypominającym klepsydrę (przez przewężenie w środku) 


Kolor produktu w opakowaniu jest dość 'oczouderzający' :), tak samo jak na dłoni. Łagodnieje on jednak na ustach i nie wygląda już tak rażąco.



Błyszczyk utrzymuje się na ustach dość przyzwoicie (ok. 2 godzin)co jest zasługą dość kleistej konsystencji. Nie spływa poza wargi, kolor schodzi równomiernie. Zapach produktu jest bardzo przyjemny- przypomina malinową mambę. Cena również nie jest wygórowana (ok.9 zł za 4 ml). Uważam, że jest wart wypróbowania, a odcień jest idealny na zbliżające (a nawet trwające już :)) lato.


Pozdrawiam,
Aaparatka

czwartek, 16 maja 2013

Apteczne zakupy

W ramach walki z łupieżem wybrałam się do apteki po Nizoral. Oczywiście nie obyło się bez dodatkowego, małego zakupu. Szczęście w nieszczęściu- szampon kosztował tylko 6,99 zł :)


Nizoral jest moim wybawcą, jeśli chodzi o problemy skóry głowy. Jednak częstsze stosowanie uodparnia mnie na niego, dodatkowo wysusza włosy. Czekając w kolejce pomyślałam o jakimś łagodniejszym specyfiku do użytku 'codziennego'. Traf chciał, że w gablocie zauważyłam szampon łopianowy firmy Farmona. Zobaczymy co wyniknie z naszej współpracy :)

Znacie tą serię szamponów Farmony? Jakie jest Wasze zdanie na jej temat?

Pozdrawiam, 
Aaparatka

środa, 15 maja 2013

Pomadkowo: Avon UCR

Zapraszam Was na cykl notek poświęconych pomadkom. Z góry ostrzegam, że postów może pojawić się całkiem sporo,gdyż mój szminkoholizm zaczyna przybierać na sile :)

Dzisiaj post poświęcony szmince firmy Avon z serii UCR w kolorze Carnation (Cream)



Szminka posiada kremowe wykończenie i pięknie pachnie. Nie zauważyłam, aby wysuszała usta, właściwości mega pielęgnujących również. Utrzymuje się około 3 godzin w stanie niezmienionym, schodzi z ust równomiernie. Kolor jest neutralny, będzie pasował do wielu makijaży. Aplikacja nie wymaga w zasadzie użycia lusterka, łatwo można dokonać poprawki np. w trakcie wykładu :P
Opakowanie szminki jest tradycyjne (oczywiście dla firmy Avon)- czarny plastik ze srebrną, metalową wstawką.
Cena produktu jest dość znośna- w ostatniej promocji można było upolować ją za 11 zł, cena regularna to ok. 30 zł. 

Pomadka jest godna polecenia. Będzie idealna do codziennych makijaży oraz dla tych z Was, które preferują naturalny, delikatny make-up.

Swatche





Używacie pomadek w letnie dni? Jeśli tak, to po jaki najczęściej kolor sięgacie?

Pozdrawiam, 
Aaparatka

wtorek, 14 maja 2013

NOTD: Mariza, lakier do paznokci nr 43

Na tapetę trafił dzisiaj lakier do paznokci w kolorze nr 43.
 Do zakupu skłoniła mnie niska cena, mała pojemność oraz chęć przetestowania nowego :) 


Buteleczka jest bardzo niewielkich rozmiarów, mieści w sobie 5 ml produktu 
(cena: 4,7 zł)

Wrażenia po pierwszej aplikacji:
- wielkość pędzelka jest adekwatna do wielkości buteleczki
- kolor sam w sobie jest przepiękny, nie spotkałam się jeszcze z podobnym odcieniem wśród ogólnodostępnych marek (oczywiście istnieje możliwość, że szukałam źle lub nie tam, gdzie trzeba ;) )
- krycie jest średnie- nie powala na kolana (jak np. Flormar czy Catrice), ale wiele zarzucić nie mogę
- pełne krycie gwarantuje 1 mega gruba warstwa (lub 2 cieńsze)
- trwałość przyzwoita: na poddawanych działaniu odczynników chemicznych paznokciach wytrzymał 3 dni w stanie idealnym, następne dni odsłaniały białe końcówki paznokcia

Koniec pisania, czas na zdjęcie :)


Kupujecie lakiery w dużych pojemnościach czy wolicie jednak mniejsze? :)

Pozdrawiam, 
Aaparatka

poniedziałek, 13 maja 2013

Mariza, pierwsze spotkanie

Dzisiaj kolejny post z serii zdjęciowej. Tym razem chciałabym pokazać Wam moje pierwsze kosmetyki polskiej firmy Mariza.
Lakier do paznokci w kolorze nr 43 
Olejek przyspieszający opalanie (pachnie pomarańczową galaretką!)


Błyszczyk do ust w kolorze nr 23


 Puder sypki rozświetlający


Ujędrniające masło do ciała o zapachu melona (cudny zapach!)


 Rozświetlający róż do policzków w kolorze 'świetlisty róż'


Podkład balansujący w kolorze Porcelana

Pierwsze wrażenie całkiem pozytywne zważywszy na niską cenę. Potestuję i dam Wam znać, czy kosmetyki są warte uwagi :)

Znacie tą markę? Jaka jest Wasza opinia na jej temat?

Pozdrawiam,
Aaparatka