Obserwatorzy

sobota, 29 sierpnia 2015

Apteo Care, Balsam do ust z ekstraktem z miodu

Usta zarówno zimą, jak i latem narażone są na działanie niekorzystnych warunków. Po nadmiernej ekspozycji słonecznej sięgnęłam po produkt, który jest podobno tańszą alternatywą dla kultowego już Tisane.


Na niewielkim kartonowym opakowaniu znajduje się opis działania oraz skład. 



Balsam jest zamknięty w plastikowym słoiczku, który bardzo przypomina mi te, które służą jako pojemniczki do próbek w Douglasie ;) Jedyną różnicą jest oczywiście wielkość oraz jakość opakowania (oczywiście na korzyść balsamu).


Konsystencja produktu jest zbita i trzeba trochę się napracować, by zaaplikować odpowiednią ilość. Te małe utrudnienia rekompensuje rewelacyjne działanie. Usta zaraz po aplikacji stają się gładsze i bardziej nawilżone, a suche skórki przestają być widoczne. Efekt ten utrzymuje się do ok. 3 godzin po aplikacji. Wspomniałam na wstępie, że po nadmiernej ekspozycji na słońce moje usta były bardzo spierzchnięte. Balsam zregenerował je w ciągu 2 dni (~ 8 aplikacji), co uważam za bardzo dobry wynik. 


Z czystym sumieniem mogę polecić ten produkt każdemu jako tańszą (choć nieznacznie: ok. 6 zł za 5 g) alternatywę Tisane. Na korzyść balsamu Apteo Care przemawia również ciasteczkowy zapach (ciastek owsianych z miodem, uściślając ;)).


Stosowałyście ten produkt? Jak sprawdził się u Was?

Pozdrawiam,
Kasia

środa, 26 sierpnia 2015

[NOTD] Golden Rose, Paris nr 206

Poszukiwania idealnego liliowo-pastelowego lakieru do paznokci zaprowadziły mnie do stoiska Golden Rose. Wypatrzyłam tam emalię z serii Paris.


W charakterystycznej dla tej serii buteleczce znajduje się 11 ml liliowego lakieru z delikatnymi drobinkami. Producent opatrzył go numerem 206.


Lakier na paznokciach wygląda niezwykle schludnie i elegancko. Na dodatek jest bardzo trwały - 5 dni bez odprysku i przetartych końcówek! Paznokcie na poniższych zdjęciach zostały pokryte 2 warstwami.





Cena: 5,90 zł
Pojemność:  11 ml
Kolor: 206
Krycie: do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy, 
Trwałość: bardzo dobra - 5 dni w stanie idealnym 
Inne: lśniące wykończenie, wąski pędzelek, lakier posiada delikatne drobinki, świetnie podkreśla opaleniznę 

Jaka seria z oferty Golden Rose  jest Waszą ulubioną? 


Pozdrawiam,
Kasia 

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

[Bubel] Isana, Odżywka w spray'u do włosów, włosy suche i z rozdwajającymi się końcówkami

Przychodzi czasami taki dzień, kiedy nie jestem w stanie nic konstruktywnego napisać na wstępie. Dzisiaj mogę poskarżyć się na kompletny brak weny. Przejdźmy dlatego od razu do konkretów :)


Produkt, który dzisiaj recenzuję, zupełnie nie spełnił moich oczekiwań, paradoksalnie nawet przyczynił się do przesuszenia końcówek. Niestety nie udało mi się ich odratować, musiałam je ściąć...
 

Dwufazowa odżywka do włosów firmy Isana jest przeznaczona do pielęgnacji włosów suchych i z rozdwajającymi się końcówkami. Choć mi samej rzadko zdarzają się sytuacje, w których końcówki włosów się rozdwajają najczęściej sięgam właśnie po taką wersję produktu (obojętnie jakiej firmy), tylko wtedy czuję, że kosmki są wygładzone, a przede wszystkim nie puszą się


Z racji, że Isanę lubię, postanowiłam wypróbować widoczny na powyższych zdjęciach produkt. Czy jestem zadowolona? Nie. Tak przesuszonych końcówek nie miałam już dawno. Przeczesanie włosów palcami nigdy nie sprawiało mi trudności. Po tygodniowym stosowaniu odżywki nie byłam w stanie już tego zrobić - na końcach tworzyły się kołtuny, których nie można było rozczesać. Odstawiłam produkt i problem z lekka osłabł, jednak nie obyło się bez przymusowego podcięcia włosów. 
Nie polecam, moim zdaniem produkt posiada same minusy (nawet zapach nie jest przyjemny).

Skład:
aqua, cyclopentasiloxane, polysorbate 20, metoxy peg/ppg-7/3 aminopropyl dimethicone, butyrospermum parkii butter, panthenol, sodium benzoate, hydroxypropyl guar hydroxypropyltrimonium chloride, citric acid, argania spinosa kernel oil, phenyl trimethicone, hydrolized wheat protein, parfum, cetrimonium chloride, dimethiconol, linalool, buthylphenyl methylpropional, ci 47005, ci 16035.

Miałyście styczność z tym kosmetykiem? Jak sprawdził się u Was?

Pozdrawiam,
Kasia

środa, 19 sierpnia 2015

[Video] Niebieskie, wakacyjne rozgwiazdy

Zdobienie, które Wam dzisiaj zaprezentuję powstało na potrzeby konkursu zorganizowanego przez Nailcolor.pl na Facebook'u. Część z Was na pewno już je widziała na stronie firmy, bądź na moim kanale na YouTube.


Do wykonania użyłam dwóch lakierów:
- Sally Hansen, Xtreme wear, Baby Blue
- Sally Hansen, Xtreme wear, Pacific Blue


Na początku paznokcie na kciuku, palcu wskazującym oraz małym pokrywamy ciemniejszym odcieniem niebieskiego (Pacific Blue). Pozostałe pokrywamy jaśniejszym odcieniem (Baby Blue). Gdy całość wyschnie przy pomocy wykałaczki malujemy rozgwiazdy (PB) na paznokciach z jaśniejszą bazą (BB). Kolejny krok to zrobienie delikatnych kropek jaśniejszym lakierem na rozgwiazdach. Opcjonalnie można namalować parę bąbelków (najpierw kropka z ciemniejszego lakieru, następnie z jaśniejszego).




Tradycyjnie proces powstawania manicure został uwieczniony, zainteresowanych odsyłam TUTAJ :)
Pamiętajcie, że dobór kolorystyczny zależy od Waszych preferencji ;)

Podoba się Wam zdobienie w morskim klimacie? Nosicie na paznokciach niebieskie lakiery?

Pozdrawiam,
Kasia

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Dermedic, Hydrain2, Krem-żel pod oczy - skóra sucha, wrażliwa, odwodniona

O skórę dbać trzeba, zwłaszcza o tą pod oczami. Zdarza się czasami, że młode osoby borykają się z kłopotami skóry dojrzałej - drobne zmarszczki, przesuszenie oraz brak jędrności i elastyczności. Do tego grona zaliczam się niestety ja. Dzisiaj naskrobię parę słów o kosmetyku, który miał pomóc mi w tej nierównej walce.


Krem-żel z serii Hydrain2 firmy Dermedic to produkt polecany dla właścicielek skóry suchej, wrażliwej, a także odwodnionej. Na kartonowym opakowaniu widnieje również zdanie, które przekonało mnie do zakupu, a mianowicie "Zalecany przez dermatologów".


Ponadto, na opakowaniu znajduje się opis działania, skład a także przeznaczenie kosmetyku.



Krem, a w zasadzie żel, zamknięty jest w tradycyjnej tubce wykonanej z miękkiego tworzywa mieszczącej 15 ml kosmetyku (cena: ok. 15 zł).


Aplikator to tradycyjny 'dzióbek' pozwalający na kontrolowane dozowanie kosmetyku.


Krem-żel ma niezwykle lekką, napisałabym nawet wodnistą, konsystencję co sprawia, że jest bardzo szybko wchłaniany przez skórę. Przez pierwszych kilka aplikacji dokładałam kolejną warstwę kosmetyku, gdyż dopiero wtedy obecność kosmetyku pod oczami była zauważalna (jestem przyzwyczajona do bardziej treściwych konsystencji). Dopiero z czasem zaczęłam oszczędzać i nakładać cieńszą warstwę ;) Zaznaczę w tym miejscu, że krem posiada bardzo przyjemny i delikatny zapach, który bardzo szybko ulatnia się ze skóry.


Kosmetyk skutecznie chroni przed podrażnieniami, a także przyczynił się do zmniejszenia zaczerwienień wokół oczu. Nawilża bardzo przyzwoicie, zdecydowanie lepiej niż niejeden bardziej treściwy krem. Zauważyłam, że drobne zmarszczki, powstałe na skutek odwodnienia, są płytsze. Producent zapewnia, że krem ma za zadanie zniwelować cienie pod oczami. Muszę przyznać, że moje podkówki straciły na intensywności. Kosmetyk pozytywnie mnie zaskoczył, nie spodziewałam się, że krem o tak lekkiej konsystencji w jakiejkolwiek mierze sprosta moim oczekiwaniom. 

Zdecydowanie polecam :)

Stosujecie kosmetyki firmy Deremdic? Jakie macie o nich zdanie?

Pozdrawiam,
Kasia

czwartek, 13 sierpnia 2015

Ładowanie baterii :)

Hej,



Do niedzieli cisza na blogu, wybywam na Mazury Emotikon smile Wasze blogi w miarę możliwości będę odwiedzać Emotikon smile
Jeśli znajdziecie wolną chwilę zapraszam na kanał YouTube, znajdziecie tam filmik ze zdobieniem, które dostało wyróżnienie w konkursieNailColor.pl Autoryzowany sklep marki Sally Hansen Emotikon smile

Do niedzieli,
Kasia

środa, 12 sierpnia 2015

[Video] Lakier holograficzny i pastele

Po ostatnich intensywnych i różowych eksperymentach postanowiłam postawić na bardziej stonowane barwy. Z racji, że kupiłam niedawno piękny lakier holograficzny firmy Sinsay postanowiłam zestawić go z pastelowymi kolorami. Co z tego wyszło? Zobaczcie same :)


Do zdobienia wykorzystałam:
- Quiz, Safari, 411
- Quiz, Safari, pastelowy fiolet
- Delia, Coral, 156
- Delia, No.1, 81
- Sinsay, Nails, Light Grey


Kciuk, wskazujący oraz mały palec pokryłam warstwą niebiesko-fioletowego lakieru (Quiz, 411), na pozostałe naniosłam lakier holograficzny (Sinsay). Gdy emalia wyschła na palcu środkowym oraz serdecznym nakleiłam cienką tasiemkę do zdobień (dostępna na allegro za ok. 1-1,5zł/ szt.), tak aby powstała mozaika. Następnie za pomocą sondy wypełniłam powstałe puste pola. Na koniec całość pokryłam top coat'em, aby zniwelować nierówności.




Cały proces jak zwykle uwieczniłam, zainteresowanych zapraszam TUTAJ :)

Na jakie kolory decydujecie się w tak upalne dni?

Pozdrawiam,
Kasia

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Avon, NutraEffects, Matująco-odświeżający tonik do cery tłustej i mieszanej

W ofercie firmy Avon jakiś czas temu pojawiła się nowa seria kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Z całej oferty wybrałam jeden produkt, który jest dedykowany dla posiadaczek cery tłustej i mieszanej.


Tonik, bo o nim mowa, zamknięty jest w dość poręcznej, plastikowej butelce mieszczącej 200 ml (cena: ok. 15 zł) kosmetyku dwufazowego. Określenie dwufazowy, w moim odczuciu, jest nieco na wyrost - dolna warstwa zajmuje nie więcej niż 1 cm na wysokość butelki - przed pierwszym użyciem nawet jej nie zauważyłam... i nie wstrząsnęłam zawartością ;)


Aby mieć sprawy techniczne za sobą napiszę jeszcze zdanie o dozowniku - jest praktyczny i pozwala na kontrolowaną aplikację preparatu na wacik.


Przejdę teraz do sprawy najważniejszej, czyli działania, które całkowicie mnie zaskoczyło. Jak pewnie część z Was wie, po jednorazowej przygodzie z płynem złuszczającym Clinique, wszelkiego rodzaju produkty tonizująco-złuszczające nie robią na mnie wrażenia. Do czasu. Widoczny na powyższym zdjęciu kosmetyk nie pomaga w złuszczaniu naskórka, jednak trzyma w ryzach kapryśną i skłonną do zaskórników oraz wyprysków cerę. Po trzech tygodniach stosowania rano i wieczorem skóra jest gładsza, czystsza i przede wszystkim zyskała zdrowy blask


Działania hamującego produkcję sebum nie zauważyłam, ale podejrzewam, że jestem tak ekstremalnym przypadkiem, że jedynie leki hamujące łojotok będą w stanie coś wskórać ;) 


Zaznaczę jednak, że produkt nie będzie odpowiedni dla osób z cerą wrażliwą, podrażnioną bądź z naczynkami, ponieważ tonik jest nieco agresywny w pierwszym kontakcie ze skórą. W miejscach drobnych ranek (po domowym oczyszczaniu) skóra trochę piekła. 
Tonik jest dość wydajny - zużyłam 1/3 zawartości, a używam go dwukrotnie w ciągu dnia. 

Podsumowując, tonik z czystym sumieniem mogę polecić osobom z cerą tłustą bądź mieszaną, które poszukują produktu pomagającego utrzymać cerę w dobrym stanie. Z kosmetyku jestem na tyle zadowolona, że nie widzę już potrzeby poszukiwania innego preparatu.

Miałyście styczność z tym produktem? Znacie serię NutraEffects? Które kosmetyki polecacie? 

Pozdrawiam,
Kasia

piątek, 7 sierpnia 2015

[Video] Proste zdobienie: Tylko róż

Choć nie przepadam za różem, czasami przemycę go w stroju bądź na paznokciach. Dzisiejszy wpis dotyczy drugiej opcji. Przyznam na wstępie, że zastanawiam się, czy z różem nie przesadziłam i nie przekombinowałam. Oceńcie same :)


Do zdobienia wykorzystałam następujące lakiery (na powyższym zdjęciu kolory lakierów są oddane idealnie! ;) )
- Wibo, Express Growth 169 (cudeńko odnalezione podczas porządków :))
- Golden Rose, Sweet Color 14
- Flormar, SuperMatte M121
- Quiz, Safari pastelowy fiolet
- Sally Hansen, Complete Salon Manicure, 640 Plum luck


Paznokcie pokrywamy jedną cienką warstwą bazowego lakieru (Quiz), czekamy aż wyschnie. Następnie nanosimy drugą, nieco grubszą warstwę na paznokcie: mały, serdeczny i wskazujący, jednak nie jeden po drugim, a stopniowo. Na jeszcze mokry lakier przy pomocy wykałaczki/sondy nanosimy lakiery w wybranych kolorach (GR, Flormar, Wibo, SH), co zapewni nam rozchodzenie się świeżo naniesionych plamek. Na palec środkowy i kciuk naniosłam warstwę drobinkowego lakieru (Wibo), który na jasnofioletowej bazie wygląda przepięknie :)



Jeżeli opis wykonywanych czynności nie był jasny, zapraszam na filmik TUTAJ - proces został uwieczniony krok po kroku.

Jest ok, czy przekombinowałam? :)
Następne zdobienie będzie raczej w spokojnych, stosowanych barwach :) 

Pozdrawiam,
Kasia

środa, 5 sierpnia 2015

Przybytki, ubytki i ze skrytki, czyli kosmetyczne podsumowanie lipca

Nie wiem jak Wam, ale mi czas niesamowicie szybko ucieka. Lipiec się skończył, a więc jest to idealnym moment na jego podsumowanie :)


Tradycyjnie zacznę od podsumowania ubytków, czyli zużyć.


1. Avon, Senses, Sensual Mystique, żel pod prysznic - produkt miał piękny, otulający zapach, dobrze się pienił i był umiarkowanie wydajny. Prawdopodobnie kupię ponownie, ponieważ nie przesuszył mi skóry (poprzednia formuła niestety to robiła).
2. Avon, Naturals, Jajko i drożdże, maska do włosów - nie mam pojęcia co miała robić, bo opakowanie już dawno wyrzuciłam... Napiszę jedynie, że byłam z niej zadowolona. Nadawała włosom lekkości i mięsistości jednocześnie, a przy tym ich nie obciążała.
3. Fa, Sport, Antyperspirant 72 h - w 72 h świeżość raczej nie wierzcie (choć nie testowałam :P). Całkiem przyjemny antyperspirant, skutecznie chronił przed nieprzyjemnym zapachem i plamami. 
4. Avon, Eternal Magic Enchanted - całe szczęście już się skończył, zapach zaczął mi działać na nerwy :P


5., 6. płatki kosmetyczne - nic dodać, nic ująć :)


7. Garniel, Essentials, Płyn do demakijazu 2 w 1 - do zmywania makijażu oczu jest idealny :) Demakijaż jest szybki i skuteczny. Kosmetyk jest wydajny i jednocześnie tani (ok. 9 zł w Biedronce za 200 ml). Polecam :)
8. BeBeauty, Nawilżający płyn micelarny - rozpisywałam się o nim TU.
9. Oriflame, Love Nature, Aloesowy tonik nawilżający - zużyłam drugie opakowanie i nadal uważam, że jest świetny :)
10. Himalaya, Nawilżające mydło dla dzieci - służyło mi do wieczornego doczyszczania twarzy i w tej roli sprawdziło się świetnie :)


11. Misshia, Rozświetlający korektor pod oczy - był ok, do czasu kiedy niespodziewanie zmienił kolor.... na pomarańczowy :|
12. Mariza, Podkład balansujący, odcień porcelana - podkład słabo kryjący, niebalansujący, a na dodatek z zacinającą się pompką. Na plus jedynie jasny kolor, który nie oksydował w ciągu dnia.
13. Avon, Aero Volume, tusz do rzęs - polubiłam się z tym tuszem na tyle, że planuje jego ponowny zakup. Przy nowym opakowaniu pojawi się test produktu - teraz zabrakło mi czasu ;)

Ze skrytki, czyli pora na kosmetyki, które wyciągnęłam z zapasów.


1. Rexona, Invisible, antyperspirant w sztyfcie - akurat ten produkt dostałam podczas wizyty w domu. Na chwilę obecną jestem z niego zadowolona :)
2. Avon, Nutra Effect, matujący tonik do twarzy - używam go dwa razy dziennie od 3 tygodni i muszę przyznać, że jestem z niego baaardzo zadowolona. Recenzja wkrótce.
3. L'oreal, Ideal Soft, Oczyszczający płyn micelarny - parę słów na jego temat pojawiło się przy okazji testu
4. Oceania, Żel pod prysznic, poziomka - winogrono - pięknie pachnie i jest niesamowicie tani (ok. 3 zł)


5. Isana, Oil care, Odżywka w spray'u
6. Oriflame, PS. I love you, krem do rąk
7. Yves Rocher, mydło truskawkowe - jestem zachwycona!

Przybytki. Rozliczenie grzeszków, czyli zakupy.


1. Avon, Luxe, puder prasowany w odcieniu fair
2. Sally Hansen, Complete Salon Manicure, Cherry, Cherry Bang Bang
3. Eveline, MiniMax, 074
4. Eveline, MiniMax, 070

Z zakupów jestem względnie zadowolona, no gdyby nie lakiery byłoby idealnie :)

Jak przedstawiają się Wasze zużycia i nowości minionego miesiąca? 

Pozdrawiam,
Kasia