Obserwatorzy

niedziela, 15 maja 2016

Zużycia marzec-kwiecień

Połowa miesiąca za nami, a ja dopiero zabieram się za torbę ze śmieciami - ma się ten refleks... Dni mijają mi zaskakująco szybko.


Ilość zużytych kosmetyków jest całkiem spora, dlatego bez zbędnego rozpisywania się - zapraszam.


1. Avon, Today -zapach, który zna zdecydowana większość z nas. Elegancki, kwiatowy i bardzo trwały. Bardzo go lubię i z całą pewnością odkupię go jesienią :)
2. Avon, Far Away Gold - bardzo słodki, kwiatowo-waniliowy zapach. Moim zdaniem nie różni się znacząco od tradycyjnej wersji. Stosowany z umiarem nie męczy i utrzymuje się na nosicielu przez cały dzień.
3. Nivea, Pure Invisible - kulka spełniała swoje podstawowe zadanie, jednak nie zachwyciła mnie na tyle, by wracać do niej regularnie. Obecnie stosowany produkt z Garniera jest zdecydowanie lepszym kosmetykiem, 


4. Oriflame, Discover, Brazilian Passion, żel pod prysznic - piękny zapach, dobre właściwości myjące. Nie przesusza skóry. Dobry produkt, po który będę od czasu do czasu wracać.
5. Green Pharmacy, Balsam do włosów z olejkiem łopianowym przeciw wypadaniu - włosy tak jak mnie opuszczały, opuszczają nadal. Produkt posiadał ładny zapach i ułatwiał rozczesywanie. I w zasadzie to tyle. Szału nie było, raczej nie kupię ponownie.


6. Avon, Naturals herbal, Glistnik i woda źródlana, żel do twarzy - produkt niedostępny w sprzedaży, dlatego rozpisywać się nie będę.
7. Srebro koloidalne - lubię co jakiś czas do niego wracać. Posiada wiele zastosowań (trądzik, przemywanie drobnych ran, stany zapalne jamy ustnej), warto wypróbować.
8. Rival de Loop, Regeneration, regenerujący krem pod oczy - kosmetyk, który na początku mnie zachwycił swoim działaniem i tym, jak świetnie współgra z makijażem. Po pewnym czasie skóra się do niego przyzwyczaiła i fajerwerków już nie było. Tak czy siak, jest to kosmetyk dobry, do którego wrócę i na pewno napiszę pełną recenzję. Do zalet mogę zaliczyć wydajność, niską cenę oraz brak zapachu.


9. Uriage, woda termalna - raz na jakiś czas wracam do tego kosmetyku (?). Schłodzona w lodówce potrafi obudzić w 3 sekundy :) 
11. Fitomed, płyn różany do twarzy - świetny produkt. Koił skórę, scalał makijaż, miał piękny zapach. Planuję zakup kolejnej buteleczki.
12. Garnier, Czysta skóra 3 w 1, płyn micelarny - pierwszy płyn do demakijażu tej firmy i nie ostatni. Świetnie oczyszcza, nie ściąga, nie szczypie. Produkt godny polecenia.
13. Vipera, Świetlik eco-żel, demakijaż zmęczonych oczu - polecam. Więcej w podlinkowanej recenzji.
14. BeBeauty, micelarny płyn do demakijażu oczu - wydaj mi się, że jest to mini wersja ogólnodostępnego płynu do demakijażu twarzy. Produkt dobry, łagodny i idealny na wyjazdy (kompaktowy rozmiar), dlatego opakowanie zostanie ze mną.


15. Golden Rose, Pomadka 223 - w końcu ją wymęczyłam :)
16. Avon, Luxe, puder prasowany Fair Silk - drobno zmielony, dający satynowy efekt puder. Kolor idealny dla bladziochów. Kupiłam już drugie opakowanie, polecam.
17. i 18. Inglot, cienie prasowane (ciemny brąz, matowa biel) - bardzo dobre, z całą pewnością kiedyś kupię ponownie.
19. Avon, Extralasting, cień w kremie, Gold Gleam - rozświetlający cień, długo utrzymujący się na powiekach, ale... zasycha w słoiczku w tempie ekspresowym. Z tego tylko powodu nie kupię ponownie.
20. Avon, diamentowa konturówka do oczu, Smokey Diamond - ulubiona, używana codziennie. Gdy zużyję obecnie używane produkty (i zapasy) z całą pewnością kupię ją ponownie.
21. Avon, żelowa kredka do oczu, Raw Plum - sierotka Kasia zostawiła niedomkniętą skuwkę i... kredka wyschła. Brawo ja! Konturówka utrzymywała się przez cały dzień i posiadała piękny odcień zimnej śliwki. 
22. Apteo Care, balsam do ust z miodem - historia lubi się powtarzać, a Kasia nie dokręcać opakowań... A na dodatek zostawia kosmetyk na słońcu. Cóż, balsam zjełczał. 
23. Luxe, tusz do rzęs - ma właściwości niemal identyczne, jak jego brat (KLIK). Z całą pewnością kupię ponownie.
24. Wibo, żel do stylizacji brwi - byłby idealny, gdyby nie posiadał rozświetlających drobinek.
25. Eveline, Art Scenic, Kryjący podkład 3 w 1 - gdybym trafiła z kolorem podkład byłby produktem bardzo dobrym. Mieszałam go z jaśniejszym kosmetykiem i w duecie sprawdzał się po japońsku: "jako-tako".


26. Bell, French manicure, 01 - bardzo dobra biel, więcej w recenzji (KLIK)
27. Sally Hansen, Hard as Nails, utwardzacz do paznokci - świetna odżywka, która faktycznie wzmacnia płytkę. Z całą pewnością kupię ponownie.


28.-31. Carea, płatki kosmetyczne - ilość hurtowa ;)


I to tyle, jeśli mowa o moich zużyciach. Jak prezentują się Wasze?

Pozdrawiam,
Kasia

16 komentarzy :

  1. Zawsze ciężko jest się rozstawać z zapachami, które towarzyszyły nam przez jakiś okres życia. Szczególnie kiedy mamy związane z nimi miłe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bardzo polubiłam ten płyn różany do twarzy Fitomed, nawet aktualnie go używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny jest, niedługo kupuję kolejne opakowanie :)

      Usuń
  3. Spore denko, woda termalna Uriage to u mnie konieczność :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wody termalne kupuję te, które są aktualnie w promocji :D

      Usuń
  4. Też mam garniera płyn micelarny tylko, że ten różowy ... też jest świetny polecam ! i kredki diamentowe z avonu - uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowego Garniera właśnie używam - jest super :) a kredki z Avonu to stały punkt w mojej kosmetyczce :)

      Usuń
  5. Od dawna używam micela z Garniera , tyle , że różowego ;) płyn z Bebeauty dla mnie beznadzieja , koszmarnie szczypie mnie po nim skóra i jest podrażniona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam problemu z podrażnieniami skóry, dlatego większość kosmetyków do demakijażu u mnie się sprawdza, m.in. micel z BeBeauty :)

      Usuń
  6. Twoje sporo, dużo zapachów wykończyłas, u mnie kilka jeszcze kilka uzyc i tez się w denku znajdą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze sporo zostało na półeczce :)

      Usuń
  7. Poszalałaś z ilością rzeczy :) Sama niedawno pozbyłam się Wibo do brwi- jednak nie dlatego, że się skończył, ale po prostu nie polubiliśmy się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało mi się tym razem :) Wibo do brwi byłby ok, ale te drobinki mnie ch*** wkurzały :)

      Usuń
  8. Sporooo ;)) a ja nie używałam żadnego z tych produktów poza wacikami ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rynku jest tyle kosmetyków, że się nie dziwię :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)