Obserwatorzy

Zasubskrybuj :)

[RECENZJA] BasicLab, peptydowe serum pod oczy z 10% peptydem argireline i kofeiną

 O kosmetykach marki BasicLab jest głośno w sieci już od jakiegoś czasu. Niesłabnącą popularność firma zawdzięcza szerokiej akcji promocyjnej (influencerzy) oraz wprowadzaniem nowości do swojej oferty. Skuszona pozytywnymi opiniami jednej z Youtuberek oraz okazyjną ceną, zamówiłam jeden z bardziej kultowych produktów do pielęgnacji skóry pod oczami,  czyli serum o działaniu nawilżającym i ujędrniającym.


Według obietnic producenta składniki zawarte w kosmetyku przyczyniają się do zagęszczenia i ujędrnienia skóry, poprawy jej nawilżenia, a także ujednolicenia kolorytu i zniwelowania opuchlizny pod okiem. Rzeczywiście, patrząc na skład serum można odnieść wrażenie, że obietnice nie są sformułowane na wyrost. 

Aqua, Glycerin, Pentylene Glycol, Acetyl Hexapeptide-8, Sodium Hyaluronate, Caffeine, Niacidamide, Panthenol, Hydroxyacetophenone, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Xantan Gum.

Zanim napiszę parę słów o działaniu kosmetyku, wypadałoby opisać jaką właściwie mam skórę pod oczami. Niestety, ze względu na ciągłe alergie, dość bogatą mimikę oraz niedoczynność tarczycy, jest ona dość mocno przesuszona i obarczona pierwszymi zmarszczkami mimicznymi - zwłaszcza pod wewnętrznym kącikiem (skórę w tej okolicy mam rownież dość cienką) . Dlatego od kosmetyków do pielęgnacji tej okolicy wymagam przynajmniej jednej z wymienionych właściwości: nawilżających, ujędrnieniających lub zagęszczających. 


Jak mają się obietnice do rzeczywistości? Przyznam szczerze, że do tej recenzji miałam kilka podejść. Produkt sam z siebie posiada lekką konsystencję, jak to serum, więc wymaga "zamknięcia" innym. I tu pojawia się komplikacja, ponieważ produkt nie współpracuje z wieloma kremami pod oczy. Przy zbyt lekkim, serum roluje się, a przy takim o treściwszej konsystencji nie nadaje się pod makijaż. Z tego też względu stosowałam je jedynie podczas wieczornej pielęgnacji, którą również musiałam z lekka zmodyfikować, by "wyciągnąć" z kosmetyku BasicLab pełnię działania. Obecnie, serum stosuję w połączeniu z ceramidowym kremem-maską z linii Ziaja PRO oraz masłem z zieloną herbatą LaLe. Dopiero w takim "combo" serum spełnia, w moim  przypadku, wszystkie opisane przez producenta obietnice. Nasuwa się jednak pytanie, na ile osiągnięty efekt zawdzięczam recenzowanemu produktowi, a na ile pozostałym składowym wieczornej pielęgnacji? Produktu z BasicLab wystarczy mi jeszcze na kilka dobrych tygodni aplikacji, więc będę je nadal stosować. Czy kupię ponownie? Mam w zapasach serum z ceramidami BasicLab (promocja 🙈), a dodatkowo czytałam wiele pozytywnych opinii o innych tego typu produktach, dlatego chętnie je wypróbuję i zweryfikuję, czy obecnie osiągnięty efekt to jednak działanie kremu Ziaji i maski LaLe. 

konsystencja: lekka, żelowa
zapach: brak
barwa: brak
działanie: nawilżające, ujędrniające, rozjaśniające, uelastyczniające 
pojemność: 30 ml
cena: 159,90 zł 

Znacie to serum? Jak sprawdziło się u Was? 

Pozdrawiam, 
Kasia

Komentarze

Popularne posty