Obserwatorzy

wtorek, 3 listopada 2015

Podsumowanie października #1 - zużycia

Uff... Udało się! :) Nareszcie pojawia się post o tematyce nie-paznokciowej :) W minionym miesiącu udało mi się sporo zużyć - a co z tym idzie pojawiło się parę nowości i psuedonowości ( o nich wkrótce)  :) 


Bez zbędnego przedłużania, zapraszam! :)


1. Avon, Solutions, balanced+matte, matująco-nawilżający krem na dzień SPF 15 - bardzo dobry krem, który całkiem przyzwoicie nawilżał i ograniczał wydzielanie sebum. Stanowił świetną bazę pod makijaż. Żałuję, że odkryłam go dopiero, gdy został wycofany z regularnej sprzedaży...
2. Avon, NutraEffects, matujący tonik dla cery tłustej i mieszanej - rozpisywałam się na jego temat przy okazji recenzji.
3. L'oreal, Ideal Soft, Oczyszczający płyn micelarny - zużyte drugie opakowanie, a trzecie właśnie zaczęłam :)
4. Zuma, żel pod oczy ze świetlikiem -  w podlinkowanej recenzji opisywałam wszystkie właściwości produktu.


5. Flormar, Matte 36-   ulubiona pomadka minionych 2 (3?) lat. W ostatnim czasie używałam jej częściej w ramach projektu '10 w 10' :)
6. Rimmel, Match Perfection, 101 Classic Ivory - podkład co do którego mam mieszane odczucia. Raz oksydował, następnym razem zachwycał. Raczej nie zdecyduję się na ponowny zakup.


7. Avon, Naturals, mgiełka do ciała Słodka śliwka i wanilia - mgiełki do ciała z Avonu używam regularnie, zmieniam jedynie wersje zapachowe. Cena jest niewygórowana, a zapachy bardzo przyjazne. Polecam :)
8. Cacharel, Amor amor absolu - pierwszy droższy zapach. Miałam do niego ogromny sentyment :) 
9. Rexona, Invisible, antyperspirant w sztyfcie - skuteczny, niebrudzący ubrań antyperspirant. Serdecznie polecam, sama sięgnę po niego ponownie :)
10. Isae, Fresh, antyperspirant w sprayu - biedronkowe odkrycie :) Skuteczny, ładnie pachnący (a la Nivea) i tani jak barszcz (Uwaga, obecnie używam różowej wersji - nie jest już tak dobra jak niebieska).


11. Oriflame, Nature Secrets, szampon łopian i grejpfrut
12. Oriflame, Nature Secrets, odżywka do włosów łopian i grejpfrut
Jakiś czas temu obiecywałam, że napiszę recenzję tego duetu. Niestety wpis się nie pojawił, ponieważ fascynacja tym zestawem trwała jedynie przez miesiąc/ dwa. O ile sama odżywka jest bardzo dobra (świetnie nawilża i wygładza kosmki), o tyle szampon  zaczął bardzo plątać włosy i wcale nie zapobiegał powstawaniu łupieżu. Odżywkę być może odkupię, szampon raczej nie.
13. Avon, Simply delicate, płyn do higieny intymnej - płyn, jak płyn. Nie zachwycił niczym szczególnym, krzywdy nie zrobił. Miał specyficzny (choć wcale nie nieprzyjemny) zapach i bardzo rzadką konsystencję.
* Garnier, Olia, odżywka dołączana do farby - uwielbiam odżywki z farb, mają rewelacyjne właściwości :) 


14., 15. - Carea, płatki kosmetyczne - nic dodać, nic ująć :)

Kto dobrnął do końca? :)

Pozdrawiam,
Kasia

17 komentarzy :

  1. Spore zużycie :)) Pamiętam, że moja przyjaciółka używała tych perfum jak była nastolatką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Objętościowo spore, ilościowo 'takie sobie' :-)

      Usuń
  2. płatki Carea to moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też :-) a zwłaszcza, gdy są w promocyjnych trojpakach :-)

      Usuń
    2. płatki lubię i ja :) fajne zużycie !!

      Usuń
  3. Amour amour jest cudowny ;) Jak byłam młodsza to kiedyś miałam taką podróbkę i ten zapach jakoś tak mi się fajnie kojarzy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach ma zdecydowanie 'coś w sobie'. Na chwilę obecną robię sobie od niego przerwę (po 3 latach), ale do niego wrócę :-)

      Usuń
  4. lubię szampon i odżywkę z Oriflame :)
    reszty nie używałam!
    buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie najlepsza Rexona :) od zawsze:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :-) Mam teraz Nivee, ale nie możemy się ze sobą 'dogadać'...

      Usuń
  6. U mnie ten podkład Rimmel strasznie oksydował, a szkoda, bo cała reszta była okej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie używam korektora z tej serii i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona działaniem :-)

      Usuń
  7. Sporo tego ;) ja tyle aż nie zużywam kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucy, są miesiące, gdy zużyje jedynie płatki kosmetyczne :-P teraz się trochę uzbierało, co oznacza, że w następnym miesiącu będzie 'posucha' ;-)

      Usuń
  8. Ja, ja doczytałam do końca! :D
    Znam żel do higieny intymnej Avonu i Amor Amor Absolu - ładny jest!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam Isaea zielony i jest ok, teraz kupię niebieski skoro taki fajny :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)