Obserwatorzy

sobota, 16 stycznia 2016

Zużycia listopada i grudnia

Tak, w połowie stycznia pisze post o zużyciach z minionego roku. Od początku stycznia wiele się dzieje, ciężko mi wygospodarować czas na blogowanie - stąd też moja mniejsza aktywność na Waszych blogach (mam w planach wszystko nadrobić w ten weekend :)). 


Zacznijmy od pielęgnacji twarzy.


1. Avon, Naturals Herbal, Glistnik i Woda żródlana, mleczko oczyszczające - bardzo przyjemny produkt, który niestety nie jest już dostępny w sprzedaży (przynajmniej tak mi się wydaje)
2. Rival de Loop, kapsułki regenerujące pod oczy - recenzja pojawiła się TUTAJ
3. Dermedic, Hydrain2, krem-żel pod oczy- jego recenzja również pojawiła się na blogu (KLIK)
4. L'biotica, Medic, Lip Balm - jedno z okryć stycznia minionego roku (KLIK) :)
5. Noni Care, Intensiv, krem pod oczy - kolejny zrecenzowany kosmetyk, o którym nie zmieniłam zdania (KLIK)
6. L'oreal, Ideal Soft, Oczyszczający płyn  micelarny - polubiłam się z tym produktem.


7. Avon, Naturals, Granat i Kamelia, Maseczka do włosów chroniąca kolor włosów farbowanych - pięknie pachnąca... odżywka :) Włosy były po niej gładkie i sypkie :) Być może kiedyś do niej wrócę.
8. Avon, Advanced Techniques, Smooth as Silk, serum na zniszczone końcówki - do tych małych buteleczek wracam regularnie :) W moim odczuciu wersje niewiele się od siebie różnią i każda spisuje się u mnie równie dobrze :)
9. Pix, Szampon dziegciowy - śmierdzące (i przy okazji tanie) remedium na łupież :)


10. Isana, Żel pod prysznic pod prysznic Violet Passion - żele z Isany lubię i często po nie sięgam
11. Avon, SuperSHOCK, tusz do rzęs - bardzo dobry tusz. Świetnie rozczesuje rzęsy i ich nie obciąża. Z pewnością do niego wrócę :)
12. Yves Rocher, Cerisier en Fleurs, Kwiat czereśni - piękna, choć nietrwała. Pomimo wszystko i tak do niej kiedyś wrócę :)


13. Carea, płatki kosmetyczne - ilość hurtowa :)

Jak na dwumiesięczne zużycia ilość pustych opakowań jest.. zaskakująco mała. Mam nadzieję, że następnym razem lepiej mi pójdzie :)

Pozdrawiam,
Kasia

22 komentarze :

  1. Ja też lubię te wody YR, ale to prawda że są nietrwałe! Teraz mam bez, ale bardzo też lubię konwalię i różę :)
    Miałam teraz w zimie inny szampon dziegciowy, od Green Pharmacy, one okropnie śmierdzą. Chciałam sprawdzić coś tej firmy, bo akurat nie był mi taki potrzebny ale były tylko dziegciowe. Nigdy już!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez miałam kiedyś - świetny :)
      Szampon z GP moim zdaniem tylko śmierdzi, działania żadnego nie zauważyłam. Pix i śmierdzi i działa :P

      Usuń
  2. Sporo tych produktów zużyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie dobrze mi poszło :P

      Usuń
  3. ładnie Ci poszło, lubię te kapsułki z Rosa i wodę z YR mam ale cytrusową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytrusowej wody z YR jeszcze nie wąchałam :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię płatki Carea a krem pod oczy z Dermedic mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam to serum do końcówek i byłam z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te serum to produkt, do którego wracam regularnie :)

      Usuń
  6. Lubię te płatki i też całkiem sporo ich zużywam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś ten tusz z Avon i wydaje mi się, że miał fajną szczoteczkę ;d
    www.blackarrotmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)