Obserwatorzy

środa, 19 października 2016

Lustrzany kameleon i cieniowane stemple, czyli próba przemycenia pyłku na zwykły lakier

Wspominałam nie raz, że zastanawiam się nad lakierami hybrydowymi. Głównie ze względu na pyłki, które od jakiegoś czasu zaczęłam gromadzić. Zanim jednak zdecyduję się na tak drastyczne kroki staram się przemycić każdy z możliwych efektów w tradycyjnym manicurze :) 

Dzisiaj naskrobię parę słów na temat lustrzanego kameleona, który kupiłam na aliexpress (oczywiście!) za zawrotne 14 zł.


Efekt na zdjęciach jest niemal niewidoczny. Starałam się jak mogłam, jednak aparat go spłaszcza. Oczywiście lustro nie jest tak intensywne jak na hybrydzie, jednak nadal przyciąga spojrzenia :) 


Pierwszy raz zdecydowałam się na cieniowane stemple, bo cieniowane tło było dla mnie niewystarczające ;) Przyznam nieskromnie, że efekt końcowy bardzo mi się podoba, a delikatny kameleon dodaje całości trójwymiarowości :) 


Gradient wykonałam czernią Eveline (Minimax 192) oraz bielą Avon (French Tip White). Na pozostałych paznokciach gości szarość Yves Rocher (81 Gris Armoise), która kryje po jednej warstwie. 


Od ponad tygodnia nie mam czasu na blogowanie i zaglądanie do Was. Dzisiejszy wpis powstaje w biegu, stąd oszczędność w słowach, którą (mam nadzieję) choć w jakimś stopniu wynagrodzi Wam filmik ;) Serdecznie zapraszam na mój kanał YT (klik).


Pozdrawiam,
zabiegana Kasia

8 komentarzy :

  1. Zdobienie bardzo ładne, ale tego pyłku rzeczywiście nie widać na zdjęciach :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Całość bardzo fajna, chociaż rzeczywiście na zdjęciach pyłku nie widać

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdobienie,ale to prawda pyłek nie jest widoczny na zdjęciach:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa stylizacja, ale pyłku niestety nie widać. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Całość wygląda super!
    Ja już się przełamałam do hybrydy właśnie ze względu na pyłki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysłowe to zdobienie! Podoba mi się to jak się prezentuje ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)