Obserwatorzy

wtorek, 6 stycznia 2015

Oeparol, Hydrosense, Odżywczy krem nawilżający

W październikowym poście zakupowym pojawił się krem do twarzy firmy Oeparol, który cieszył się wówczas sporym zainteresowaniem. Dzisiaj, po miesięcznym stosowaniu, mogę napisać parę słów na jego temat. 


Choć nie mam skóry suchej zdecydowałam się na zakup tej wersji kremu. Dlaczego? Podobno jest to lepszy wariant niż ten dla cery normalnej. Nie potwierdzę, tak doradziła mi farmaceutka ;) 


Na kartoniku producent zamieścił multum informacji, jak i sam skład kosmetyku:


Opakowanie jest identyczne, jak w przypadku kremu z serii Balance : plastikowa, biała kulka, która wyróżnia się na tle innych pielęgnacyjnych kosmetyków :)


Konsystencja kremu jest dość specyficzna. Oczekiwałam, że będzie masełkowata i bogata - wszak tego można spodziewać się po kosmetyku przeznaczonego dla cery suchej. Nic bardziej mylnego! W tym przypadku jest to konsystencja przypominająca mus.


Ze względu na to, że jestem posiadaczką skóry tłustej ( i to bardzo), krem stosuję jedynie na noc. Dwukrotnie zastosowałam go na dzień, pod makijaż i muszę przyznać, że make-up pod koniec dnia nie wyglądał źle, rewelacji też nie było ;) 
Aplikując krem na noc zauważyłam, że moja skóra łapczywie go wchłania i nie błyszczy się tak, jak po innych treściwych kremach. 
Muszę przyznać, że produkt dobrze nawilża, a pory sprawiają wrażenie mniejszych. Struktura skóry również uległa wyrównaniu, a ona sama nabrała miękkości. Zauważyłam również, że podrażnienia szybciej ulegają wyciszeniu i zaczęły pojawiać się zdecydowanie rzadziej niż miało to miejsce przed zastosowaniem kremu. 
Oprócz opisanych powyżej właściwości, które można zaliczyć do zalet produktu wspomnę również o przyjemnym, neutralnym zapachu, niskiej cenie (ok. 17 zł) i dobrej wydajności - krem z całą pewnością będę stosować przez najbliższe dwa miesiące.

Podsumowując, przygodę z odżywczym kremem nawilżającym uznaję za udaną i bardzo przyjemną. Jest to czwarty produkt marki Oeparol, który miałam okazję stosować i przyznaję, że każdy jest produktem godnym polecenia. Z całą pewnością będę do nich wracać i próbować innych, które są dostępne na rynku. 

Stosowałyście kosmetyki marki Oeparol? Które są według Was godne wypróbowania?

Pozdrawiam,
Kasia

16 komentarzy :

  1. Używałam kiedyś tego kremu i byłam z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też go miałam, ale do mojej mieszanej cery okazał się za treściwy. Nie wspominam go najgorzej, bo generalnie markę Oeparol lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja używam go na noc :)
      Ja również bardzo lubię tą markę, regularnie do niej wracam :)

      Usuń
  3. Nie miałam, ale znam z reklamy.. podoba mi się słoiczek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej firmy mam tylko płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad kupnem tego płynu, ale pierwszy na liście jest micel z Garniera ;)

      Usuń
  5. Nie miałam tego kremu, ale podoba mi się kształt słoiczka, jest taki inny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoiczek jest dość nietypowy. Osobiście żałuję, że krem pod oczy z tej firmy nie ma identycznego opakowania... :P

      Usuń
  6. Interesował mnie kiedyś krem, ale jakoś tak odszedł w niepamięć.

    OdpowiedzUsuń
  7. aż wstyd się przyznać ale nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku tej marki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo, nie znam..- ale biała kula wygląda uroczo :))

      Usuń
    2. Ja również jeszcze nie miałam nic z tej firmy ale będę musiała koniecznie nadrobić ;)

      Usuń
  8. Miałam kilka próbek tego kremu i byłam zadowolona, więc może kupie pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam go jedynie w próbkach, ale byłam zachwycona i w końcu go sobie kupię, pewnie na kolejną zimę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)