Obserwatorzy

sobota, 16 maja 2015

Ziaja, Liście manuka, Krem mikrozłuszczający na noc i pasta głęboko oczyszczająca

Mniej więcej rok temu Ziaja wypuściła na rynek serię 'liście manuka', która wzbudziła ogromne zainteresowanie - produkty sprzedawały się jak świeże bułeczki. Kosmetyki zostały zrecenzowane przez wiele bloggerek i vloggerek, dzisiaj ja postanowiłam dorzucić swoje 5 groszy na ich temat :)


Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym był kosmetykiem, który zainteresował mnie najbardziej z całej oferty. Posiadając cerę tłustą (nawet bardzo) skłonną do wyprysków, kwasy i złuszczanie to najlepsze (wg mnie) połączenie, które pomoże ograniczyć powstawanie nowych i zniwelować przebarwienia po poprzednich niespodziankach. Muszę przyznać, że kosmetyk na początku naszej znajomości rozczarował mnie. Nie robił zbyt wiele.


Dopiero stosowanie kremu w dniu peelingu (pastą) przyniosło spodziewane rezultaty. Skóra była bardziej nawilżona, zyskała zdrowszy koloryt, a przede wszystkim przebarwienia po wypryskach stały się bledsze. Zaznaczę, że nowe pryszcze pojawiają się zdecydowanie rzadziej niż poprzednio i szybciej są wyciszane. 


Kosmetyk jest umiarkowanie wydajny - po 3 miesiącach regularnego (ale nie codziennego) stosowania w tubce znajduje się jeszcze 1/4 kremu. Na szczęście cena nie jest zbyt wygórowana (15 zł/ 50 ml), więc ten drobny minus jestem w stanie mu wybaczyć ;) Zapach kosmetyku jest przyjemny i identyczny jak pasty.



Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom towarzyszy mi niemal pół roku. Stosowana raz w tygodniu pomaga złuszczyć martwy naskórek i wyrównać strukturę skóry. Po tak długotrwałym używaniu mogę napisać, że ten produkt trzeba nauczyć się 'obsługiwać'. Zbyt delikatny nacisk nie daje satysfakcjonujących rezultatów, z kolei za mocny może wywołać podrażnienia. 


Dodatkowo kosmetyk posiada bardzo przyjemny, odświeżający zapach, który umila stosowanie. Cena, w porównaniu do działania i wydajności, jest wyjątkowo korzystna - za 75 ml musimy zapłacić około 8 zł.

 

Skład :


Jednym słowem: polecam :)

Jeśli stosowałyście kosmetyki z tej serii, koniecznie dajcie znać jak się u Was sprawdziły :)

Pozdrawiam,
Kasia

31 komentarzy :

  1. Mam tę pastę,jednak nie widzę efektów.Muszę znów zacząć systematycznie używać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. pasta jak najbardziej, ale krem (również ten na dzień) u mnie się nie spisał :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pasta to moj hit, natomiast kremu nie kupię ze względu na skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład? Jest jakiś składnik, który jest niepożądany?

      Usuń
  4. Pastę chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  5. Pasta mój ulubieniec forever, nigdy nie kupowałam kolejnego opakowania tego samego produktu. Pasty mam już trzecie pod rząd. Lepszego peelingu nie miałam. A i ostatnio używam jej także w formie 5 minutowej maseczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki piszesz... Wypróbuję przy najbliższej okazji :)

      Usuń
  6. Krem odwadniał mi skórę, pasta za to była taki dziwadełkiem, do którego nie zamierzam wracać. Miałam też tonik i również mnie nie zachwycił. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku o odwodnieniu nie ma mowy - naprzemiennie nawilżam i działam antytrądzikowo :) Dobrze, że napisałaś o takim działaniu, informacja może okazać się przydatna dla wielu osób :)

      Usuń
  7. Miałam chyba wszystkie kosmetyki z tej serii ;) Pasta mnie troszkę zawiodła. Tonik jest całkiem fajny, jeszcze go używam. Z kremami to trochę dłuższa historia bo mam wersję i na noc i na dzień. Początkowo obydwa przesuszyły mi skórę, ale później dałam im jeszcze jedną szansę i tym razem mnie nie zawiodły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te przesuszenie trochę zaczęło mnie zastanawiać.. Być może to kwestia codziennego stosowania? Hmm... Muszę wziąć to 'pod lupę' :)

      Usuń
  8. Ja mam pastę i tonik z tej serii. Pastę bardzo polubiłam, a tonik jakoś szczególnie się nie wyróżnia, ale przyjemnie odświeża cerę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zużyciu pasty i kremu zrobię sobie od nich krótką przerwę. Gdy odkupię je ponownie dobiorę zapewne pozostałe kosmetyki z serii :)

      Usuń
  9. Również mam bardzo tłustą cerę i przez niedługi okres zdążyłam przetestować tyle kremów, peelingów i innych dupereli, że szok, a w dodatku żaden nie spełniał moich oczekiwać. Ziaja jest na mojej liście zaraz jak skończę kosmetyki Yves Rocher i liczę na nią, bo jednak szkoda wydawać 150zł na krem, jak można wydać 15zł.
    Pozdrawiam :)

    http://dvingende.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cera bardzo tłusta jest niezwykle skomplikowana - dobranie odpowiedniej pielęgnacji niejednokrotnie 'graniczy z cudem'! Krem na noc i pasta sprawdziły się u mnie, mam nadzieję, że podobnie będzie i u Ciebie :)

      Usuń
  10. Mi właśnie kończy siuę ta pasta do twarzy i na pewno do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię produkty tej firmy, chętnie sięgnę po pastę - jeszcze jej nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele dobrego czytalam o tej serii ziaji. Z pielęgnacja twarzy nie jest mi po drodze ale pielęgnację ciała znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pasta przypasowała mojej cerze, ale krem już nie do końca...

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam pastę, ale jak dla mnie jest zdecydowanie przereklamowana;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie stosowałam tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze nic z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  17. znam i bardzo lubię pastę, reszty produktów z linii nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pasty nie miałam, miałam krem na noc i tonik. Oba się nie spisały, na szczęście mnie nie uczuliły ale też z cerą nie zrobiły nic.. nie pomogły, nie zaleczyły.. nigdy więcej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Can you explain this to me one more time and please use smaller words I don't understand. Btw I know you :] . So please explain one more time

    OdpowiedzUsuń
  20. pastę oczyszczającą uwielbiam :) a krem kupiłam do kolekcji będę testować ale pewnie dopiero na jesień :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)