Obserwatorzy

środa, 18 stycznia 2017

Golden Rose, Ice Chic 107 i Essence, The Gel w cieniowanym zdobieniu

Od dłuższego czasu maluję moje paznokcie głównie jednym kolorem. Ostatni gradient na blogu pojawił się bardzo dawno, dlatego uznałam, że najwyższa pora to zmienić :) 

Zastanawiałam się dłuższą chwilę, dlaczego porzuciłam tą (lubianą swego czasu) metodę zdobienia. Po krótkiej chwili wiedziałam - skórki. Domywanie skórek wyprowadziło mnie z równowagi :) Niniejszym ogłaszam, że na chwilę obecną gradientów żadnych nie planuję :D


Mniej więcej miesiąc temu kupiłam biel z Essence (za śmieszne pieniądze- swoją drogą), która od pierwszego pociągnięcia pędzelkiem stała się moją ulubioną. Szeroki pędzelek, krycie i szybki czas wysychania to wszystko, czego szukałam i co znalazłam :) Producent opatrzył ją numerem 33 i nazwą wild white ways.


Kolor przejściowy to piękny, chłody fiolet firmy Eveline (Color Edition 124), który w tym zdobieniu zadebiutował. Nie napiszę Wam o nim zbyt wiele, bo tak na dobrą sprawę nie mogę. Kilka pacnięć gąbką nie może opisać właściwości lakieru :)


Najciemniejszym lakierem użytym do gradientu jest również produkt firmy Essence. Royal blue (78) z serii żelowej, podobnie jak wyżej wspomniany fiolet, użyłam pierwszy raz. Kolor lakieru jest obłędny, a powyższe zdjęcie świetnie go oddaje. Jedyne do czego mogę się przyczepić to nazwa - brakuje mi w niej określenia dark navy, które idealnie oddawałby jego odcień :)


Lakiery z Essence i Eveline, choć piękne, nie umywają się do prawdziwej wisienki na torcie i mojego ostatniego odkrycia, czyli emalii Golden Rose, Ice Chic 107. W zasadzie to nie lakier, a holograficzny top :) Za niecałe 6 zł otrzymujemy produkt wysokiej jakości, którego uroda może dorównać droższym i zachwalanym produktom (ILNP czy Dance Legend).




Drobinki pięknie odbijają światło, a całe zdobienie migocze i przyciąga spojrzenia. W zasadzie na lakierze z GR mogłabym zakończyć, jednak nie byłabym sobą :) Dodałam stemple z płytki BC18. Czerń, którą widzicie na zdjęciach to Wibo, Extreme Nails 34 - klasyka do stempli :)



Przekonałam Was do zakupu holo topu? :D
Pozdrawiam,
Kasia

12 komentarzy :

  1. Obłędne zdobienie... Ice chic - petarda! Wczoraj miałam chrapkę na tą biel Essence ale sobie darowałam :) Muszę się w końcu pokusić o stemplowanie Wibo :) A co do gradientu to ja kocham go miłością dozgonną <3 Spróbuj drugiej metody (...) ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paznokcie wyglądają pięknie :) Spodobał mi się odcień lakieru Eveline, muszę koniecznie przyjrzeć mu się na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne zdobienie! gradient wyszedł bosko, a z holo topem i stemplem wygląda po prostu zjawiskowo! nie mogę się napatrzeć :D
    jak skończy mi się holo mgiełka z Salon Perfect to na pewno kupię tą z GR :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, świetne cieniowanie, wzorek dodaje uroku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się w końcu na wysepkę wybrać :D W ogóle jaki piękny gradient, ticz mi <3 Za każdym razem jakieś wielkie gie mi wychodzi, jak się do tego zabieram :cccc

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdobienie. Wibo czerń jest super do stempli. Też używam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ślicznie! Idealny gradient. Bardzo mi się całość podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow slicznie ice chic ładnie dopełnił to mani

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny efekt! piękne kolory a ten holo top jak wisienka na torcie. uwielbiam gradienty, ale faktycznie doczyszczanie potem to koszmar...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)