Obserwatorzy

wtorek, 28 lipca 2015

Queen Helene, delikatny peeling do twarzy miód i płatki owsiane

W poście podsumowującym miniony miesiąc pojawił się peeling do twarzy firmy Queen Helene, który wzbudził Wasze zainteresowanie. Po ponad miesięcznym stosowaniu jestem w stanie nieco napisać na jego temat. 


W tradycyjnej tubie mieści się 170 g produktu o bardzo przyjemnym zapachu. Przypomina mi on nieco zapach ciastek owsianych :) Konsystencja peelingu w zasadzie niczym szczególnym się nie wyróżnia, jest dość lekka. Niewielkiej wielkości drobinki są wyczuwalne i paradoksalnie w miarę ostre.


Peeling kupiłam na allegro za około 20 zł. Kosmetyki dostępne w stacjonarnych sklepach niczym szczególnym się nie wyróżniały, a ja potrzebowałam małej odmiany. 


Choć drobinki są stosunkowo ostre, peelingowanie twarzy jest naprawdę łagodne. Nawet po dłuższym pocieraniu nie zauważymy podrażnień. Warto zaznaczyć, że produkt skutecznie usuwa martwy naskórek, a twarz jest niezwykle gładka i błyszcząca ( zdrowo). 


Niewielka ilość produktu wystarczy by dokładnie oczyścić całą twarz. Zmycie produktu nie nastręcza większych problemów - ciepła woda radzi sobie świetnie ;) 


Skład jest w miarę naturalny, jedynie na końcu litanii widoczne są konserwanty i ulepszacze.

Podsumowując, peeling Queen Helene jest produktem, który mogę szczerze polecić każdemu. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że jest on nawet lepszy niż ostatnio zachwalana przeze mnie pasta oczyszczająca z Ziaji. Jako minus mogę uznać jedynie dostępność produktu, stacjonarnie nigdzie go nie widziałam.

Znacie produkty firmy Queen Helene? Jak spisały się u Was?

Pozdrawiam,
Kasia

14 komentarzy :

  1. Pierwszy raz w ogóle słyszę o tej firmie. Ale wycofali z Rossmanna mój ukochany peeling morelowy z Sorai i będę musiała poszukać czegoś nowego. Ten produkt mnie zainteresował, więc na pewno go poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że wycofali ten morelowy peeling - kiedyś bardzo go lubiłam :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz go widzę mnie kusi peeling z Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już od dawna nic z YR nie kusi :P Kiedyś niemal wszystko, dzisiaj nic ;)

      Usuń
  3. podoba mi się, nie znałam go wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce bardzo popularna była kiedyś miętowa maseczka z tej firmy :)

      Usuń
  4. Ciekawy produkt, pierwszy raz słyszę o tej firmie. Cena nie jest zbyt wygórowana, raczej normalna a ten zapach... kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co dziwne marki nie znam w ogóle;> Zapach mnie zaintrygował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To marka amerykańska, dlatego możesz jej nie znać :)

      Usuń
  6. tez nie znam ale z chęcią poznam;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)