Obserwatorzy

poniedziałek, 13 lipca 2015

Rival de Loop, Regenerujące kapsułki pod oczy

W pewnym wieku człowiek, a zwłaszcza kobieta, zaczyna widzieć skutki upływającego czasu. Niestety, w moim przypadku niedoczynność tarczycy na spółę z czasem postanowiły poznęcać się nad okolicą pod oczami. Rezultat? Problem z nawilżeniem skóry i jej jędrnością/elastycznością. Staram się jak mogę zahamować ten proces, dlatego też zdecydowałam się na zakup kapsułek z Rival de Loop podczas wyprzedaży w Rossmannie.  


Przyjrzyjmy się bliżej obietnicom producenta...


...i składowi...


... samej kapsułce....


...oraz konsystencji....


Na samym początku muszę napisać, że kosmetyk jest niezwykle wydajny. Zawartość dwóch kapsułek wystarczyła mi na zalecany tydzień stosowania. Po pierwszych siedmiu dniach kuracji nie zauważyłam radykalnej poprawy stanu skóry. Dlatego postanowiłam ją powtórzyć i użyć olejku jako warstwy po kremie nawilżającym. Okazało się, że taka aplikacja sprawia, że skóra na drugi dzień jest porządnie nawilżona i wygładzona. Dzisiaj kończę drugi tydzień nowego stosowania kapsułek, a nadal nie zużyłam ich wszystkich - pozostała mi jedna (ostatecznie opakowanie wystarczy na 3,5 tygodnia stosowania)

Podsumowując, kosmetyk jest niezwykle wydajny, jednak samodzielnie nakładany nie potrafi sprostać potrzebom suchej i odwodnionej skóry. Zastosowany w duecie z kremem nawilżającym, nawet takim o przeciętnych właściwościach, przynosi skórze ukojenie i niezbędne nawodnienie ( ze względu na zamknięcie kremu pod warstwą olejku). Czy polecam? I tak, i nie. Cena produktu jest na tyle niska, że zakup kosmetyku nie nadwyręży budżetu, a być może kapsułki sprostają Waszym wymaganiom. Czy kupię ponownie? Raczej nie, poszukuję kremu/olejku/serum, które same w sobie zaspokoi potrzeby mojej skóry.

Miałyście styczność z kapsułkami Rival de Loop? Jak sprawdziły się u Was?

Pozdrawiam,
Kasia

20 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Pod oczy? Myślałam, że jest tylko jedna :P

      Usuń
  2. szczerze mówiąc stosowałam tylko kapsułki na twarz a nie widziałam takich pod oczy, chyba wypróbuje twoją metodę, bo coraz bardziej interesuje się odpowiednia pielęgnacją okolic oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie 'zamykanie' kremu pod olejkiem jest świetnym rozwiązaniem :) Polecam wypróbować :)

      Usuń
  3. Dla mnie też byłyby za słabe,widziałam je,ale raczej nie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam ich :) podobne te w żółtym opakowaniu są o niebo lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie miałam okazji stosować tych żółtych :)

      Usuń
  5. Polecam krem pod oczy z tej serii. Mam problemową skórę pod oczami i ten krem fajnie się spisał jak na tę półkę cenową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem mam :) Niedługo zacznę intensywne stosowanie :)

      Usuń
  6. słyszałam dużo o tych kapsułkach ale jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zdecydujesz się na zakup, to raczej innej wersji :P

      Usuń
  7. Kuszą mnie te kapsułki. Ja mam ostatnio ogromnie przesuszone okolice oczu, sam krem nie daje rady. Może by mi pomogły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli okolica pod oczami jest mocno przesuszona, to obawiam się, że same kapsułki nie pomogą. Jako dodatkowa warstwa, zamykająca uprzednio nałożony kosmetyk, owszem :)

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze żadnych kapsułek tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skusiłam się na nie również pierwszy raz :)

      Usuń
  9. słyszałam o nich, ale jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tych nigdy nie miałam. Jakieś nawilżające do twarzy mam w swoich zbiorach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam ich nigdy, niemniej jednak dobrze, że znalazłaś sposób używania, który Cię usatysfakcjonował, jednak rozumiem, że okazało się, że to za mało skoro to była już druga warstwa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że nie tylko mnie niedoczynność tarczycy męczy jak się tylko da. Ja polecam serię kosmetyków Ziaja. Tanie i naprawdę nawilżają. Właśnie jestem w trakcie testowania kremu pod oczy (dziś kupiony), ale z pewnością mogę polecić,np. krem oliwkowy,recenzja jego na blogu :)) Myślę,że warto spróbować. Pozdrawiam, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)