Obserwatorzy

piątek, 22 lipca 2016

El Corazon, Large Hologram, 423/508 "Cosmos"

Dzisiejszy wpis miał pojawić się wczoraj, ale... miałam mały kataklizm w łazience. Gdańsk ma ostatnio tendencję do powodzi i nie dalej niż tydzień od poważnego podtopienia Wrzeszcza, zalana została część mojego mieszkania... Teraz, gdy mieszkanie jest suche i pozbawione wody (dosłownie), mogę na chwilę odsapnąć i napisać Wam parę słów o ślicznotce z El Corazon, dodam: holograficznej ślicznotce :D




Po dość przydługim wstępie pora na konkrety :) Lakier zamknięty jest w dużej, ale nadal poręcznej buteleczce, która mieści aż 16 ml produktu. 


Kolor to oczywiście czerń o żelkowej (przez co odrobinę mniej kryjącej) konsystencji, która jest naszpikowana holograficznymi drobinkami


Na wszystkich zdjęciach widoczny jest efekt uzyskany po nałożeniu dwóch dość grubych warstw lakieru. Czas wysychania takiej kanapki jest całkiem przyzwoity. 


Powyższy egzemplarz pochodzi z serii "Large Hologram". Jego dokładna nazwa i oznaczenie numeryczne widoczne jest na powyższym zdjęciu. Cena należy do znośnych - ok. 20 zł (w zależności od ceny dolara i kosztu dolara w rublach).


Oczywiście na zdjęciach z fleshem i ostrych cała uroda lakieru ginie... Nie potrafię jeszcze ustawić parametrów w aparacie tak, by oddał holograficzną urodę emalii. Na poniższych zdjęciach bawiłam się trochę z ustawieniami ostrości i coś na nich widać, ale nadal nie jest to tak spektakularny efekt jak na żywo.




Cena: ok. 20 zł (250 rub, 5,90 EUR)
Pojemność:  16 ml
Seria: Large Hologram
Kolor: 508 Cosmos
Krycie: do pełnego krycia potrzebne są dwie grubsze lub trzy cieńsze warstwy
Trwałość: 3 dni na paznokciach w stanie idealnym (paznokcie zginęły śmiercią tragiczną, gdy #ratowałamdobytekbezrękawiczek)
Inne:  standardowy, cienki pędzelek, żelkowa konsystencja, dobry czas wysychania, czarna baza z holograficznym pyłkiem <3!

Podoba się Wam?

Pozdrawiam,
podtopiona Kasia

9 komentarzy :

  1. Bardzo ładny, chociaż osobiście panicznie boję się lakierów z domieszką brokatu. Może warto się do nich przekonać.
    Jeśli jeszcze nie wzięłaś udziału w rozdaniu, zapraszam Cię. Pomadka Lancome czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, tak, kosmos, podziwiam takie. Mam dość podobny, Zoya, Storm.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, tak, kosmos, podziwiam takie. Mam dość podobny, Zoya, Storm.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)