Obserwatorzy

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Dziewczyny lubią brąz... #2

Kontynuując temat opalenizny chcę przedstawić Wam produkt, który sprawił, że moja oporna na działanie promieni słonecznych skóra ładnie zbrązowiała. 

Olejek przyspieszający opalanie firmy Mariza był jednym z pierwszych produktów, który trafił w moje ręce. Zachęcająco podziałały na mnie cena, objętość (14,90zł/210ml)  i przychylne opinie na wizaz.pl. 

Swoją recenzję zacznę od krótkiego opisu mojej skóry. Jestem posiadaczką wybitnie jasnej karnacji, która kilkukrotnie była brana za objaw chorobowy (oczywiście błędnie :) ). Moja skóra niechętnie się opala, a jeśli już ma to miejsce to zazwyczaj przypiekam się 'na raczka'. Wypróbowałam już wiele przyspieszaczy, niestety żaden nie spełnił moich oczekiwań. Ten produkt miał być ostatnim, jaki kupię. I tak będzie, jednak ze względu na to, że nareszcie znalazłam swój KWC w tej kategorii.

Opis producenta i zbliżenie na skład:

Wszystkie zapewnienia producenta są (o dziwo!) spełnione. Rzeczywiście uzyskujemy opaleniznę szybko, a przede wszystkim trwale. Zdjęcia, pokazujące efekty jednorazowej (ok. 3,5 h) kąpieli słonecznej, wykonałam dokładnie w miesiąc 'po'. 

Krótko, zwięźle i na temat:
Zapach lekko pomarańczowy, choć na pierwszy 'rzut' wyczuwalna jest charakterystyczna woń oliwki
Kolor przed rozsmarowaniem marchewkowy, po rozsmarowaniu jest bezbarwny; nie brudzi tkanin

Konsystencja podobna do oliwki tyle, że nieco lżejsza
Inne przy większej ilości produktu potrafi przyklejać elementy otoczenia (np. piasek); opakowanie jest niestety niepraktyczne i produkt z niego wycieka. 


Czujecie się skuszone? Jaki jest Wasz ulubiony produkt wspomagający opaleniznę?

Pozdrawiam,
Aaparatka

2 komentarze :

  1. dużo dobrego o nim czytałam, ale jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, zwłaszcza, że cena nie jest wygórowana :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)