Obserwatorzy

sobota, 1 lutego 2014

Recenzja: Holika, Holika Petite BB cream - wersja dla cery tłustej, problematycznej

W ulubieńcach minionego roku znalazł się krem BB koreańskiej firmy Holika, Holika. Produkt na tyle skradł moje serce, że postanowiłam poświęcić mu oddzielny post, w którym nie będę oszczędna w słowach i zdjęciach ;)

Krem posiadam od czerwca, a regularnie używam od miesiąca. Wcześniej stosowałam go sporadycznie z dwóch powodów: odcień był dla mnie zdecydowanie za jasny w okresie letnim, a dodatkowo musiałam zużyć 'zalegający' na półce podkład rozświetlająco-antystresowy z Avonu. 
Produkt kupiłam na ebay'u (swoją drogą był to mój pierwszy zakup na tym serwisie), a wybór padł na niego z bardzo prozaicznego powodu- był tani. Nie czytałam o nim wcześniej żadnych opinii, typowy zakup pod wpływem impulsu. 
Nie mam zielonego pojęcia, co napisał producent na opakowaniu. Zamieszczam zatem zdjęcie z malutkimi chińskimi mróweczkami, być może ktoś jest w stanie je odszyfrować ;)

Produkt jest bardzo rzadki, jego konsystencja przypomina trochę podkład Affinitone, choć jest nieco bardziej treściwsza od niego. Tubka zakończona dziubkowatym aplikatorem jest w tym przypadku bardzo dobrym rozwiązaniem- pozwala dobrze kontrolować ilość produktu jaka wydostaje się na zewnątrz. 

Jeśli chodzi o kolor kremu, to jest on jasny, a nawet bardzo, jeśli nałożymy jego większą ilość. Dziewczyny, które stosują podkłady Revlonu CS 150-180 będą wyglądały w nim najkorzystniej. Niepozorna tubka skrywa produkt o niesamowitych właściwościach: kryje, matuje, nie zapycha, jest długotrwały. Na plus bardzo świeży zapach oraz zawartość olejku z drzewa herbacianego w składzie (wyczytałam na stronie producenta). 

Na poniższych zdjęciach można zauważyć bardzo dobre właściwości kryjące produktu. Na zdjęciu 'PRZED' zauważalne są aktywne pryszcze i zatkane  oraz rozszerzone pory. Kolejne przedstawia skórę pokrytą jedną, cienką warstwą produktu (bez korektora). Koloryt cery jest wyrównany, pory zminimalizowane (optycznie ;)), a zaczerwienienia zneutralizowane. Jak dla mnie- Ideał!
Krótko, zwięźle i na temat:
Pełna nazwa- Holika Holika, Petit BB Clearing
Pojemność i cena- 30 ml (płaciłam 20 zł)
Kolor- jasny (150-180 CS Revlon)
Zapach- świeży, przyjemny
Dostępność- internet
Inne- krem zawiera SPF 30 PA++ oraz olejek z drzewa herbacianego 


Stosujecie częściej kremy BB czy tradycyjne podkłady?

Pozdrawiam,
Kasia

8 komentarzy :

  1. z jakiej strony zamwiałaś ten podkład??

    OdpowiedzUsuń
  2. a długo idzie z ebay?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam dokładnie, ale nie czekałam na niego dłużej niż 2 tygodnie :)

      Usuń
  3. polecisz jakiś podkład dobrze kryjący np.(piegi,przebarwienia potrądzikowe?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem BB kryje bardzo przyzwoicie :)
      Z podkładów, które miałam okazję przetestować najbardziej kryjącym i długotrwałym był ColorStay z Revlonu. Dobrze krył również Facefinity z MaxFactora, tyle tylko że na mojej (mieszanej/tłustej) skórze bardzo oksydował... Jeżeli nie masz bardzo dużo problemów do ukrycia to polecałabym Dermacol punktowo na zmiany - sama po niego często sięgam i nie zauważyłam, aby takie aplikowanie powodowało zapychanie. Stosowany z umiarem i na podkład czyni cuda :) Możesz go równie dobrze pomieszać z kremem i stopniować konsystencję oraz poziom krycia, bo 'solo' Dermacol jest jednak za ciężki do stosowania na całą twarz :)

      Usuń
  4. a z rimmel coś polecisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, podkłady z Rimmel się u mnie nie sprawdzają, dlatego nie mogę ich polecić. Na mojej mieszanej cerze bardzo oksydują...

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)