Obserwatorzy

poniedziałek, 3 lutego 2014

Pomadkowo: trzy ulubienice z 2013 roku

W poście zestawiającym ulubieńców minionego roku przedstawiłam Wam 4 produkty do ust, po które najczęściej i najchętniej sięgałam w zeszłym roku. O ile błyszczyk z Essence doczekał się oddzielnej notki, o tyle pomadki zostały pominięte, dlatego dzisiaj postanowiłam naprawić ten mały błąd ;)



Dla porównania 'nagie' usta



Na pierwszy ogień pójdzie szminka od Flormaru (seria matte, kolor 36), która nie jest już dostępna w regularnej sprzedaży. Można ją jednak upolować w małych osiedlowych drogeriach (widziałam tę serię w zeszłym miesiącu).
Produkt zamknięty jest w złotawym plastiku, który jest dość wytrzymały (patrz podróże w torebce oraz upadki :p). Pomadka pomimo 'matowego' wykończenia nie przesusza ust, ani nie podkreśla nadmiernie suchych skórek. Utrzymuje się na wargach od 3 do 5-6 godzin, w zależności od tego czy coś spożywamy. Słowo matowy ujęłam w cudzysłów, ponieważ nie jest to typowy mat, a raczej wykończenie satynowe. Sam kolor jest naturalnym, dziennym zgaszonym różem, który będzie pasował większości z nas. 
(cena: 9 zł za 4,5 g)


Pozostałe dwie szminki to słynne pomadko-błyszczyki od Celii. Uwielbiam je za wygląd na ustach, bezproblemową aplikację, niską cenę oraz przyjemny, winogronowy zapach. Pomadki posiadają właściwości nawilżające, w żadnym przypadku nie przesuszają ust. Dają półtransparentne krycie i połysk. Bardzo lubię takie rozwiązania na co dzień :) Nie utrzymują się na ustach specjalnie długo- bez jedzenia ok. 4 godzin, z jedzeniem 1,5 godziny. Zaletą produktu jest również bardzo eleganckie i wytrzymałe opakowanie, które nie wygląda na opakowanie szminki za 10 zł. Dwa egzemplarze, które posiadam, mają numery: 512- wściekły róż oraz 508/506- naturalny beż z nutką różu. Pomadki nie lubią ciepła- stają się wtedy bardzo miękkie i podatne na odkształcenia.
(cena: ok. 10 zł)


Powyżej kolor 508/506


Powyżej kolor 512



Jakie są Wasze ulubione pomadki? 
Pozdrawiam,
Kasia

2 komentarze :

  1. Co prawda pomadki stosuje głównie latem, ale ostatnia bardzo mi się podoba i chyba się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że się nie zawiedziesz ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)