Obserwatorzy

Zasubskrybuj :)

TAG: Ile warta jest Twoja twarz?

Krążący w sieci TAG: "Ile warta jest Twoja twarz?" dotarł i na mój blog :) Bez zbędnych wstępów zapraszam do lektury :) Podane poniżej ceny będą takimi, w jakich ja zakupiłam dany kosmetyk.


Podkładowe trio.
1. Matujący podkład w musie Avon w odcieniu Nude (ok.25 zł) - lekko kryjący, utrzymujący przyzwoicie mat podkład w idealnym kolorze dla mnie. Recenzja, jak i prezentacja z pewnością pojawią się na blogu, gdy będę miała trochę więcej czasu.
2. Revlon, PhotoReady w kolorze Nude (ok. 65 zł) - idealnie wychodzi na zdjęciach! Na żywo najlepiej prezentuje się w słoneczne dni- skóra jest świetlista, niedoskonałości ukryte. Serdecznie polecam, nawet osobom z tłustą cerą.
3. Holika, Holika Petit BB Cream (ok. 20 zł) - świetny, nie rewelacyjny produkt. Idealnie kryje, nie zapycha, utrzymuje się na cerze przynajmniej 8 godzin w przyzwoitym stanie. Po zdjęciu nadmiaru sebum i przypudrowaniu wygląda jak chwilę po nałożeniu. Szczegółowa recenzja TU.


Kolejne trio :) 
1. Bell, MultiMineral, korektor liftingujący (ok. 10 zł) - przyzwoity korektor pod oczy w cenie przyjaznej studenckiemu portfelowi. Kryje, nie przesusza i ma żółte tony, które pomagają zakryć zasinienia przy nosie. Produkt godny uwagi i polecenia.
2.,3. Bell, Korektor w sztyfcie (każdy za ok. 8 zł) - posiadam dwa egzemplarze: kryjący w numerze 2 oraz antybakteryjny A06. Oba bardzo lubię, z chęcią po nie sięgam przy codziennym makijażu.


Dwa prasowańce
1. Sephora, puder brązujący nr 1 (cena ok. 60 zł)- produkt nie do zdarcia! Mam go już ponad 2 lata, a nadal dzielnie mi służy. Z całą pewnością wystarczy mi na co najmniej pół roku. Stosunek wydajności do ceny wypada nadzwyczaj korzystnie. Polecam!



2. Mariza, puder bambusowy (ok. 20 zł) - biały, matujący puder prasowany. Więcej w recenzji (TU), mogę jedynie napisać, że nie kupię ponownie.


Kolejne trio :)
1. Oriflame, Tusz do rzęs Hyper Strech XL (ok. 20 zł) - szczegółowa recenzja (TU), mogę dodać, że z dnia na dzień lubię co raz bardziej :)
2. Catrice, żel do brwi i rzęs (ok. 12 zł)- służy mi dzielnie od sylwestra :) Przyjemny produkt w niskiej cenie, utrwala, a jednocześnie nie skleja włosków.
3. Clarie's, kredka do brwi w kolorze grafitowym (ok. 8 zł)- od roku stanowi podstawę makijażu brwi. Kolor jest idealny dla brunetek, a efekt można stopniować.


Najczęściej używane kredki do oczu.
1. Lovely, Profesjonalna konturówka do oczu w kolorze granatowym (cena ok. 7 zł) - zużywam, bo muszę. Kupiłam ponad rok temu i nie jestem z tego zakupu zadowolona. Tępa konsystencja, kiepska pigmentacja. Nie polecam.
2. Essence, Kajal, czarna konturówka do oczu (ok. 6 zł) - odpowiednio czarna i wydajna kredka w rozsądnej cenie.
3. Flormar, wodoodporna kredka do oczu (ok. 10 zł) - niebieski, lazurowy kolor, który idealnie podkreśla opaleniznę.


Usta.
1. Celia, pomadka-błyszczyk (ok. 12 zł)- opisywana (TU), maltretowana w ostatnim czasie namiętnie, bardzo ją lubię. Idealna do poprawek w ciągu dnia bez lusterka. Ładnie wygląda na ustach i delikatnie je nawilża. Polecam każdemu :)


2. Eveline, Liquid Tint w odcieniu 118 (ok. 15 zł) - sięgam, gdy mam ochotę na trwały makijaż ust, bez konieczności poprawek. Ładny odcień różu z domieszką fioletu, optycznie wybiela zęby. Produkt posiada przyjemny zapach i jest bardziej przyjazny w aplikacji niż tint z Bell.
3. Kobo, Pearl'n'mineral (ok. 15 zł)- błyszczyk w neutralnym kolorze, bezproblemowy w aplikacji i dobrze utrzymujący się na ustach :) Szczegóły w recenzji (TU)

Łącznie: 321 zł za pakiet, który wystarcza mi na co najmniej 9-12 miesięcy (oprócz pudru z Marizy), co daje 29-35 zł miesięcznie. 

Jak wygląda Wasze makijażowe finansowe podsumowanie? 

Pozdrawiam,
Kasia

Komentarze

  1. Tag jest bardzo fajny i pokazuje ktore kosmetyki sie faktycznie uzywa :) ja chyba jednak odpuszcze sobie ta zabawe, choc bardzo lubie czytac takie posty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to dobra przeglądówka używanych kosmetyków :)

      Usuń
  2. Całkiem sporo Ci wyszło :). Ja nie podliczałam. Ale w wakacje się za to wezmę :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, a myślałam, że kwota w granicy rozsądku :P

      Usuń
  3. Jak będę miałą czas to chętnie coś takiego zrobię ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam jedynie pomadkę Celii, bardzo lubię - świetna konsystencja i piękny kolorek :)
    Mam ochotę wypróbować PhotoReady od Revlona, wiele dobrego o nim czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celia, to jedna z moich ulubionych 'pomadkowych' firm :) A PhotoReady jest dobrym podkładem, jeśli aktualnie szukasz podkładu/masz przypływ gotówki/ to polecam :)

      Usuń
  5. Korektory Bella i pomadka Celii to kulty, które trzeba wypróbować :) Z Celii uwielbiam mleczko do demakijażu, mam już - uwaga 7 opakowanie :D :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jeśli tak chętnie do niego wracasz, to muszę przyjrzeć się mu bliżej :) Kosmetyki z Bell i Celii to faktycznie kosmetyki kultowe :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Będę czekała na relację z podliczania :)

      Usuń
  7. Od dłuższego czasu mam ochotę na pomadkę Celii ale nie mogę nigdzie jej spotkać :) Lecę czytać recenzję kremu Holika Holika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzałaś na stronie Celii, w zakładce "dostępność"? :)
      Krem jest rewelacyjny, zastanawiam się, czy do niego wrócić, czy zdradzić na chwilę z innym kremem :P

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Druga osoba to stwierdza, zatem coś w tym musi być :P

      Usuń
  9. muszę i siebie podliczyć:) Pomadki z celia za mną chodzą "od zawsze", a ten BB-ik mnie troszkę wysusza;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadki z Celii to już kultowy kosmetyk :) Mnie BB nie wysusza, ładnie utrzymuje się na twarzy i jestem nim całkowicie oczarowana :)

      Usuń
  10. Moje wyszło o wiele więcej bo 73,49 :P dziennie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, a zatem moje wyrzuty sumienia zostały nieco stłumione ;)

      Usuń
  11. Kurde nie dziennie, w miesiącu oczywiście!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Popularne posty